
PRZEMYŚL, ŁÓDŹ, WARSZAWA. Pod nadzorem łódzkiej Prokuratury Apelacyjnej Centralne Biuro Śledcze prowadzi czynności, w ramach których jego funkcjonariusze odwiedzili komendę Bieszczadzkiego Oddziału SG w Przemyślu.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że miało to miejsce dwa razy, ale nie jesteśmy w stanie nigdzie tego potwierdzić. Rzeczniczka prasowa BiOSG, mjr Elżbieta Pikor, nie zaprzecza, że funkcjonariusze CBA byli w przemyskiej komendzie. To w zasadzie jedyne, co może powiedzieć, po bardziej szczegółowe informacje odsyłając nas do CBA. Tu także niewiele można się dowiedzieć.
Rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Jacek Dobrzyński w odpowiedzi na nasze pytania pisze: – Agenci CBA wykonywali czynności w związku ze śledztwem prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Więcej informacji może przekazać prokuratura, jako gospodarz postępowania – czytamy.
Prok. Jarosław Szubert, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi, także rozmowny w tej sprawie nie jest. – Większość postępowania jest objęte klauzulą niejawności – mówi J. Szubert. – Mogę potwierdzić, że śledztwo jest prowadzone pod naszym nadzorem i toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś – uściśla prokurator. – Trudno na razie powiedzieć, jak długo jeszcze potrwają czynności – dodaje. Jednocześnie rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi zaprzeczył, by wizyta agentów CBA w komendzie BiOSG była związana z jakimiś innymi prowadzonymi przez prokuraturę sprawami. – Chodzi o jedną sprawę, w której prowadzimy we współpracy z CBA czynności – zapewnił prok. J. Szubert
emka



3 Responses to "Tajne wizyty CBA w przemyskiej komendzie"