
RZESZÓW. Zarząd Transportu Miejskiego kontroluje kierowców i nakłada kary.
Koniec z wyprzedzaniem rozkładu jazdy i innymi przewinieniami kierowców autobusów MPK, na które uskarżali się pasażerowie rzeszowskiej komunikacji miejskiej. Jakość obsługi sprawdzają tajemniczy pasażerowie – nieumundurowani pracownicy ZTM, którzy kontrolują nie tylko punktualność autobusów, lecz również ich czystość i zachowanie kierowców. Za nieprzestrzeganie zasad grożą kary.
Do tej pory tajemniczy klienci, czyli osoby działające na zlecenie właściciela danej firmy i sprawdzający jakość obsługi jej pracowników, spotykani byli w branży handlowej. Robiąc zakupy incognito mogli kontrolować jakość sprzedaży, kulturę sprzedawców i czystość lokali. Rzeszowski ZTM wziął się na sposób i sprawdza poczynania kierowców MPK za pomocą swoich pracowników, którzy działają bardzo podobnie.
Podróżują autobusami MPK nieumundurowani, dzięki czemu mogą dokładnie przyjrzeć się pracy kierowców. Szczególny nacisk kładziony jest na punktualność odjazdów z przystanków, czyli kwestię, która była najczęstszym powodem skarg podróżnych. Efektem działań tajemniczych pasażerów jest comiesięczny raport i kary pieniężne nakładane na kierowców niestosujących się do wytycznych.
– Akcja monitorowania pracy przewoźnika trwa już od kilku miesięcy. Dotąd jednak nie przynosiła takich rezultatów, jakich sobie życzylibyśmy. Nieuregulowany był bowiem mechanizm nakładania kar. Od grudnia sytuacja uległa jednak zmianie i kierowcy, którzy nie stosują się regulaminu przejazdowego, muszą liczyć się z taką właśnie konsekwencją – mówi Łukasz Dziągwa, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.
– Kary nie są może wysokie, bo jest to 20 zł za każdy przystanek, z którego kierowca odjedzie zbyt wcześnie, jednak z informacji, które do nas docierają od podróżnych, kontrola zaczyna już przynosić efekty.
Katarzyna Szczyrek



15 Responses to "Tajni agenci patrzą kierowcom MPK na ręce"