
MIELEC. Gwoździem programu Zlotu Militarnego „Partyzancki Patrol 1946”, który odbył się w niedzielę (14.08.) na mieleckich bulwarach była inscenizacja bitwy stoczonej 70 lat temu w Ostrowach Tuszowskich (dzisiejsza gm. Cmolas) między oddziałem polskich partyzantów pod dowództwem Hieronima Dekutowskiego „Zapory” a Sowietami wpieranymi przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej.
Udział w tym przedsięwzięciu wzięło kilkadziesiąt osób z grup rekonstrukcji historycznej z całej Polski.
Hieronim Kazimierz Dekutowski ps. „Zapora” był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnym i legendarnym dowódcą oddziałów partyzanckich, które walczyły z niemieckim i sowieckim okupantem m.in. w naszym regionie.
W 1949 r. został zamordowany przez komunistów. W chwili śmierci, pomimo tego, że miał tylko 30 lat, wyglądał jak starzec z siwymi włosami, wybitymi zębami, połamanymi rękami, nosem i żebrami oraz zerwanymi paznokciami. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Przyjdzie zwycięstwo! Jeszcze Polska nie zginęła!”
Paweł Galek


