
STALOWA WOLA. – Szczęśliwe i uśmiechnięte lalki są dla dzieci, a te są po prostu moje – mówi Paulina Kara.
Artystka z Niska lalkami się nie bawi, ona je tworzy. Podobno to bardzo odstresowujące zajęcie, a końcowy efekt oddaje nastrój twórcy. Lalki Pauliny Kary wcale nie są smutne, one bardziej są melancholijne. Mają jedną wspólną cechę – są zwyczajnie ładne, co przyznają nawet dojrzali mężczyźni.
Ich twórczyni skończyła rzeszowskie Liceum Sztuk Plastycznych, a co ciekawe obroniła dyplom ze… snycerstwa. Dyplomowej sztuki nie zarzuciła, ale młoda duszę oddała lalkarstwu. Jest członkinią grupy Polska Lalka Artystyczna POLA. – Zależy nam, aby ta interesująca dziedzina sztuki rozwijała się w najbardziej wartościowych artystycznie formach – wyjawia kierunek POLI.
jam


