
RZESZÓW. Wizyta słynnego językoznawcy przyciągnęła do Rzeszowa setki słuchaczy.
W poniedziałkowe popołudnie w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie odbył się wykład polskiego językoznawcy, prof. Jerzego Bralczyka, na temat sztuki poprawnego mówienia. Na spotkanie przybyły tłumy ludzi, a rezerwacji nie można było dokonywać już na długo przed wydarzeniem.
Spotkanie z humanistą odbyło się pod hasłem „Jak mówić, żeby nas słuchano” i dotyczyło m.in. tematyki posługiwania się językiem, umiejętności poprawnego mówienia oraz niezdarności wypowiadania się. Profesor Bralczyk przyjechał do stolicy Podkarpacia na specjalne zaproszenie Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania.
– Jak mówić, żeby nas słuchano? – pytał prof. Bralczyk. – Przede wszystkim nie mówić do ludzi. Lepiej nie mówić do kogoś, tylko komuś, nie mówić do państwa, tylko państwu. Mówimy ciałem, gestem oraz sytuacją, która nam sprzyja lub jest przeciwko nam – dodał uczony.
Spotkanie upłynęło pod znakiem zagadek słownych, zasad poprawnego mówienia oraz sztuki retoryki. Zebrani słuchacze nie mogli narzekać na monotonię wykładu, a to za sprawą żartobliwych i pełnych elokwencji uwag profesora, który ironicznymi komentarzami wywoływał głośny aplauz oraz skłaniał do refleksji nad językiem.
– Mówienie jest pracą oraz walką, mówimy, żeby kogoś przekonać oraz pokonać i ostatecznie wypełnić pewne rytuały. Najpierw kogoś powitam, później powitam go serdecznie, a na końcu najserdeczniej i to jest właśnie ten rytuał – tłumaczył językoznawca.
Kamil Lech


