
ŻUŻEL. GP NA DŁUGIM TORZE. Stanisław Burza z dziką kartę na turniej w stolicy Podkarpacia. Rezerwową będzie kobieta – Michaela Krupickova.
10 sierpnia (godz. 18.30) po raz pierwszy w Polsce, a co za tym idzie w Rzeszowie, odbędzie się Grand Prix na długim torze. Przed rzeszowską publicznością zaprezentuje się m.in. doskonale znany z ubiegłorocznych występów w PGE Marmie, Joonas Kylmaekorpi oraz… Michaela Krupickova, która będzie pełnić rolę rezerwowej. Jedyny Polakiem w stawce będzie Stanisław Burza.
Żużel na długim torze, inaczej longtrack, to mało znana odmiana speedwaya w Polsce. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak odpowiednio długich torów w naszym kraju.
Dopiero przed tym sezonem FIM zdecydował, że minimalna długość toru, na którym mogą się odbywać zawody typu longtrack, to 350 m. Dzięki temu owal przy ul. Hetmańskiej (395 m) spełnia obecnie wszystkie wymogi, w kwestii organizacji zawodów na długim torze.
Poszukiwania chętnego
Żaden z polskich żużlowców na co dzień nie zajmuje się tą odmianą speedwaya, dlatego też niemal do końca nie było wiadomo, czy, a jeśli tak, to kto będzie bronił barw biało-czerwonych podczas sierpniowych zawodów. Ostatecznie do turnieju zgłosił się Stanisław Burza. – Na mecz ligowy do Opola przyjechał mój przyjaciel red. Robert Noga i rozmawialiśmy o zawodach w Rzeszowie. Przekonał mnie, abym spróbował. Po telefonie do przewodniczącego GKSŻ Piotra Szymańskiego okazało się, że jest taka możliwość, tylko trzeba się błyskawicznie zdecydować. Postanowiłem wiec się zgłosić. To może być bardzo interesująca przygoda – argumentuje swoją decyzję Burza.
Kibice zobaczą także w akcji m.in. byłych żużlowców rzeszowskiego klubu: wspomnianego na wstępie Fina Joonasa Kylmaekorpiego, który broni mistrzowskiego tytułu, czy Australijczyka Camerona Woodwarda i Czecha Alesa Drymla.
Podczas zawodów na torze przy ul. Hetmańskiej nie zabraknie także akcentów krośnieńskich. Będzie nim Niemiec Matej Smoliński, reprezentujący w tym sezonie KSM, oraz byli zawodnicy „Wilków”: Josef Franc i Richard Wolff.
Inną ciekawostką zawodów w stolicy Podkarpacia jest obsada rezerwowego, a w zasadzie rezerwowej. Tę rolę będzie pełnić Czeszka Michaela Krupickova.
Ściganie 180 km/h w pięciu
Rywalizacja na długim torze nieco różni się od klasycznego speedwaya.
Pierwszą zasadniczą różnicą jest, jak sama nazwa wskazuje, długość tor, która ma się mieścić w przedziale od 350 do 1300 m. O ile jeszcze w przypadku Rzeszowa nie ma to większego znaczenie, a o tyle w przypadku innych ośrodków już tak.
I tak np. tor w fińskiej Forssie, gdzie odbyła się pierwsza tegoroczna runda Grand Prix, ma długość 1 km i na co dzień przeznaczony jest do… wyścigów konnych. Druga runda GP 2013 miała miejsce w norweskim Forus na torze o długości 950 m, a kolejna we francuskim Marmande (504 m). Te ostatnie zawody oglądało 16 tys. widzów.
Kolejna różnica w porównaniu do klasycznego speedwaya, to wyścigi z udziałem 5 zawodników i punktacja wg klucza: 4, 3, 2, 1, 0.
Inna rzecza, która odróżnia longtrack od klasycznego speedwaya, to wygląd i budowa motocykla, który m.in. wyposażony jest w skrzynię biegów (w klasyczny motorze żużlowym jej nie ma). Żużlowcy osiągają na nim zdecydowanie większe, dochodzące nawet do 180 km/h prędkości.
Bilety (50 zł trybuna wschodnia i 30 zł trybuna zachodnia) są do nabycia na www.kupbilet.pl oraz w siedzibie KSM Krosno (godz. 8 – 14).
Marcin Jeżowski


