Tekściarz wszechczasów z wizytą na zamku

Jacek Cygan spotkał się z tarnobrzeską publicznością jako autor tekstów piosenek i książki o tych właśnie tekstach. Fot. Bogdan Myśliwiec
Jacek Cygan spotkał się z tarnobrzeską publicznością jako autor tekstów piosenek i książki o tych właśnie tekstach. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Gdyby urodził się w Stanach Zjednoczonych, znałby go pewnie cały świat.

„Dary losu”, „Dumka na dwa serca”, „Jaka róża, taki cierń”, „Łatwopalni”, „Życie jest nowelą” – to tylko kilka jego tekstów, które potrafi zanucić każdy Polak. Z jednym z najlepszych tekściarzy w naszym kraju można było się spotkać w Tarnobrzegu.

Jacek Cygan odwiedził Tarnobrzeg w ramach 13. Festiwalu Filmów i Spotkań Niezwykłych, które odbywają się w sąsiednim Sandomierzu. Z festiwalową publicznością spotkał się na Zamku Dzikowskim. Fani autora tekstów do dziesiątków hitów nie wypuścili go zanim nie opowiedział im tajnikach swojej niezwykłej pracy.

– 95 procent swoich piosenek napisałem do gotowej już muzyki. Co do pisania, to proza dba o tego, który ją pisze, a tekst piosenki musi dbać o tego, kto ją będzie śpiewał. Swoje piosenki muszę napisać przez wykonawcę, najlepiej kiedy go znam.

Jacek Cygan przekonywał także, że z tekstem piosenki jest jak z butami u szewca – muszą być na czas. Ta „zleceniowość” pisania tekstów do muzyki to także dla niego różnica, jaką widzi pomiędzy jego tekstami a poezją.

– Wiersz jest wolny, na człowieka spada pomysł i wtedy wiersz pisze, a piosenkę trzeba napisać na termin. Wojtek Młynarski mówi, że tekściarz jest jak szewc, który musi zrobić buty na termin. Nie jest to łatwe, bo nawet kiedy nie ma weny trzeba pisać – uważa Cygan.

Historię piosenek bliskich swojemu sercu Jacek Cygan zawarł w książce „Życie jest piosenką”, gdzie z humorem opowiada o powstawaniu tekstów i popularnych artystach. Kilka opowiadań i fragmenty czytali razem z autorem aktorzy Teatru Polskiego w Warszawie Szymon Kuśmider i Lidia Sadowa.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.