Tiki-taka przy Hetmańskiej

Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Hiszpanie i Japończycy w Rzeszowie; Siarki pojedynek z podtekstami.

Gerardo „Tata” Martino jest trenerem Barcelony, Jesus Vicente Gimenez „Tato” prowadzi Concordię Elbląg. 34-letni Hiszpan przywiezie do Rzeszowa największą armię zaciężną w dziejach II ligi wschodniej. – Wiele osób śmieje się z tej drużyny, ale my na pewno jej nie zlekceważymy – zapewnia Marcin Wołowiec, II trener Stali.

Biało-niebiescy mają dwa razy więcej punktów od ostatniej w tabeli Concordii, są niepokonani od 7 spotkań, grają u siebie – to wszystko powoduje, że w naturalny sposób stają się faworytami sobotniej potyczki. Jednak Concordia to dla Stali szalenie niewygodny przeciwnik.

– Jesienią zremisowaliśmy w Elblągu 0-0, w poprzednim sezonie wygraliśmy na własnym boisku 3-2, choć prowadziliśmy już 3-0. Najedliśmy się wówczas strachu – przypomina Wołowiec. Tamte drużyny nie miały jednak nic wspólnego z tą, która teraz przybędzie do Rzeszowa.

Trzech Polaków w składzie
– Zarząd Concordii zimą nawiązał współpracę z grupą menedżerską sprowadzającą zawodników z Hiszpanii, Kamerunu, Nigerii i Japonii. Polska ma się stać dla nich trampoliną do większej kariery – tłumaczy Arkadiusz Kolpert z Dziennika Elbląskiego – Najwięcej jest Hiszpanów. Jeden grał w drugiej lidze, pozostali w trzeciej i niżej. Japończyk Tomoki Fujikawa, który zapewnił Concordii remis w ostatnim meczu z Pelikanem Łowicz, przez pewien czas przebywał w Arce Gdynia. Nie wiem, czy ten eksperyment się powiedzie, ale kibice zareagowali pozytywnie. Spotkanie z Pelikanem oglądało 500 osób, a przecież jesienią na stadionie Concordii nie można się było doliczyć setki.

– Elbląska międzynarodówka wie o co w futbolu chodzi. Ci piłkarze bardzo dobrze wyglądali w sparingach i tak samo dobrze w meczu z Pelikanem. Stal nie powinna ich lekceważyć – ostrzega Piotr Zając z serwisu portel.pl. W pierwszym spotkaniu o stawkę „Tato” Gimenez (w Hiszpanii prowadził III-ligowy CD Madridejos) w „11” znalazł miejsce tylko dla trzech Polaków. W jakim zatem języku rozmawia się w szatni Concordii? – Obowiązuje angielski. Z komunikacją nie ma problemów. Sam klub też jest sprawnie zorganizowany – przekonują dziennikarze z Żuław.

– Zagraniczni piłkarze po coś do Polski przyjechali. Na początku rundy zaskakująco dobrze wyglądają fizycznie. Liczą się tylko trzy punkty, ale mamy świadomość, że bez walki ich nie dostaniemy – mówi Marcin Wołowiec. W składzie Stali dojdzie do wymuszonej zmiany w obronie. Z powodu urazu nie zagra bowiem Krzysztof Hus. – Na szczęście do zajęć wrócili inni poturbowani: Szymon Kaźmierowski i Aleks Kolesnikovs – informuje II trener biało-niebieskich.

Są na dnie, ale strzelają, że hej
Trudne zadanie czeka w weekend wicelidera z Tarnobrzega. Osłabiona brakiem Dariusza Frankiewicza i Łukasza Popieli Siarka poszuka punktów na boisku Radomiaka. – Niech nikogo nie zmyli niska pozycja tego zespołu – przestrzega Tomasz Tułacz, opiekun zespołu z Podkarpacia. Mecz będzie miał sporo podtekstów. Tułacz i szkoleniowiec „Zielonych” Marcin Jałocha to koledzy z boiska, półtora roku temu pracowali razem w Resovii. W Radomiaku występują też byli podopieczni Tułacza – Bartosz Jaroch i Dariusz Brągiel. Rywal Siarki to ewidentnie zespół własnego boiska. Co ciekawe, więcej goli od Radomiaka strzelają tylko piłkarze Pogoni i Motoru.

W Puławach zamelduje się Stal Stalowa Wola. Wisła zaczęła rundę od 3 punktów i aż 5 zdobytych goli, u siebie gra w kratkę, ale ma w składzie niesamowicie groźnego Konrada Nowaka (już 12 bramek). – Po dobrym meczu z Motorem chcemy pójść za ciosem i zwyciężyć – mówi krótko pomocnik „Stalówki” Radosław Mikołajczak.

STAL RZ. – CONCORDIA
Sobota, godz. 15

RADOMIAK – SIARKA
Sobota, godz. 15

WISŁA – STAL ST. WOLA
Sobota, godz. 16

STAL M. – OLIMPIA Z.
Niedziela, godz. 17

Tomasz Szeliga

2 Responses to "Tiki-taka przy Hetmańskiej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.