Tłoczno, ale bezpiecznie

Jeśli mimo wskazówek ratowników dojdzie w górach do wypadku, należy dzwonić pod numer ratunkowy GOPR +48 601 100 300 lub 985. Fot: Bieszczadzki Park Narodowy/Facebook.com

BIESZCZADY. W pięciu województwach, także w podkarpackim, do 24 lutego potrwają ferie zimowe. Amatorzy aktywnego odpoczynku ściągnęli w Bieszczady.

Słoneczna pogoda ściągnęła w Bieszczady tysiące turystów. Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR instruują, jak przygotować się do wypadu w góry, aby był on bezpieczny.

Turyści na szlaki wybierają się całymi rodzinami. Największą popularnością cieszą się główne szlaki, w tym m.in. prowadzący na Wetlinę do popularnej Chatki Puchatka. Nieco spokojniej i mniej tłocznie jest na pozostałych. – Ruch w ostatnim czasie faktycznie jest spory. Pogoda dopisuje, warunki turystyczne są bardzo dobre – informuje Jan Koza, ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR.

Ratownicy GOPR w ostatnim czasie nie odnotowali poważnych akcji. – Na razie jest spokojnie, ale należy pamiętać, że warunki w górach mogą bardzo dynamicznie się zmienić  – potwierdza ratownik.

Dlatego aby wypad w góry był bezpieczny, należy się odpowiednio przygotować. Najlepiej jest ubierać się warstwowo. Ciepła kurtka, spodnie, czapka, rękawice i szalik to podstawa. Do tego odpowiednie obuwie, które warto zaimpregnować, aby nie przemokło. Warto mieć ze sobą także okulary lub gogle narciarskie, które ochronią oczy. Zimą warto mieć ze sobą także raki i rakiety śnieżne. – Niech nie zmyli nas słoneczna, wiosenna pogoda. W górnych partiach Bieszczadów nadal zalega sporo śniegu, w niektórych miejscach nawet ponad metr, dlatego należy mieć przy sobie sprzęt umożliwiający nam bezpieczne poruszanie się w zimowych warunkach – instruuje Jan Koza.

Planując wędrówkę należy też pamiętać, że zimą dzień jest krótszy, ciemno robi się już około 15-16, dlatego marsz należy zaplanować tak, aby wrócić ze szlaków przed zmrokiem. Należy pamiętać, że na pokonanie trasy, która w lecie zajmuje nam kilka godzin, zimą będziemy potrzebowali więcej czasu.

– Zawsze przypominamy turystom, aby zabierali ze sobą mapę i telefon z naładowaną baterią, w którym jest dostęp do nawigacji i GPS. Warto także ściągnąć na telefon aplikację „Ratunek” i „Wezwij Śmigło”, która jeśli zabłądzimy lub zboczymy z trasy, wskaże naszą lokalizację i zdecydowanie ułatwi i przyspieszy akcję ratunkową – mówi ratownik.

Warto też poinformować bliskich lub pracowników schroniska o celu naszej podróży i planowanej godzinie powrotu. – Nowicjuszom zalecamy wybieranie łatwiejszych szlaków – krótszych tras, na których będziemy mieli możliwość skorzystania ze schroniska – odpoczynku, napicia się herbaty. W górach najważniejsze jest bezpieczeństwo, dlatego każdy wypad należy zaplanować „z głową” – podsumowuje ratownik.

W plecaku powinien znaleźć się termos z gorącą herbatą i wysokoenergetyczne przekąski oraz koc termiczny.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.