
CZELATYCE, POW. JAROSŁAWSKI. Policja szuka noża, którym został zamordowany 68-letni Tadeusz.
Mieszkańcy malutkich Czelatyc w powiecie jarosławskim są wstrząśnięci makabrycznym morderstwem. 78-latek po wspólnej libacji zabił kolegę, zadając mu 16 ciosów nożem.
Od niedzieli teren dookoła domu zamordowanego 68-latka przeszukuje policja. Funkcjonariusze przeczesują każdy kawałek terenu. Można ich spotkać w całej okolicy. Nie ograniczają się tylko do sąsiedztwa zabudowań, które należały do zabitego. – Noża szukają. Tego, którym tak Tadka pociął – mówi przyglądający się policyjnym działaniom sąsiad zamordowanego. – Co mu do głowy przyszło. Ale po pijaku ludziom czasem odbija – usłyszeliśmy.
Przebieg zdarzeń
Mieszkańcy wsi nie mogli uwierzyć w to, co się stało, są zbulwersowani, ale nikt nie ma wątpliwości, kto zabił. – W sobotę, 16 maja, podobnie jak w inne dni, zamordowanego odwiedziło kilku niestroniących od kieliszka znajomych. Tadeusz mieszkał samotnie, więc nikt im nie przeszkadzał w piciu alkoholu. Wśród gości był 78-letni Mieczysław K. Najpewniej razem popijali. W nocy został tylko prawdopodobny sprawca i 68-latek. Doszło do awantury. Możliwe, że zakończyła się ona bójką, w której podejrzewany użył noża. Zadał wiele ciosów – relacjonuje jeden z sąsiadów zabitego.
Z ustaleń prokuratury wynika, że 68-latek miał 16 ran kłutych. Zmarł z powodu wykrwawienia. – Po wszystkim sprawca poszedł do sąsiada, by poinformować go, że z Tadkiem jest źle – relacjonują zagadnięci o sprawę morderstwa mieszkańcy Czelatyc. Sprawca był pijany.
Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o odnalezieniu zwłok mężczyzny tuż po godz. 3.30 w niedzielę. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze zastali leżącego w kuchni mężczyznę z ranami kłutymi. – Na miejscu od wczesnego rana pracuje policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza z udziałem prokuratora. Policjanci wykonują oględziny, zabezpieczają ślady i przedmioty, które mogą posłużyć jako dowody w prowadzonym postępowaniu. Trwa przeszukanie w jednym z domów na terenie gminy Rokietnica – informowała w niedzielę podkom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. Już w niedzielę zatrzymano 78-latka mieszkającego w tej samej miejscowości. Miał 1,2 promila alkoholu.
Od prokurator prowadzącej śledztwo, Haliny Łupińskiej, dowiadujemy się, że podejrzewany mężczyzna przyznał się do zarzutów. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem do sądu o tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Nikt złego słowa nie powie
W Czelatycach o ofierze nikt złego słowa nie mówi. – Fajny chłop – zagadują mężczyźni o nieżyjącym Tadku. Miał kolegów. Wiadomo, jak to na wsi. Tadziuśko na niego mówili. Kiedyś pracował na Śląsku. Potem wrócił w rodzinne strony. Zatrudnił się przy renowacji zabytków. Teraz już był na emeryturze. Żył samotnie – opowiada znajomy ofiary.
Pani Zofia, ciotka zamordowanego, nie może uwierzyć w to, co się stało. Tadek nie miał wrogów ani żadnych zatargów. – Popijał czasem, ale to złoty człowiek, zawsze pomógł, jak się go o to prosiło – wspomina kobieta.
Beata Olejarka


