
RZESZÓW, PODKARPACIE. NFZ planuje obniżenie wyceny za usunięcie zaćmy, liczy, że zmniejszy tym kolejki do zabiegu.
O 1300 zł, czyli 1/3 obniży się wycena leczenia zaćmy powikłanej i o 1000 zł zaćmy niepowikłanej z jednoczesnym wszczepieniem soczewki. Co to znaczy dla pacjentów i placówek wykonujących świadczenie? – Dramat. Niemożność utrzymania obecnej jakości, powrót do okresu, kiedy stosowało się nie jednorazowe, ale sterylizowane narzędzia, kupowania soczewek nie w Europie tylko w Meksyku czy Indiach, słowem do Bangladeszu – mówi dr n. med. Antoni Bąk, ordynator oddziału okulistyki w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie, wojewódzki konsultant ds. okulistyki.
Dlaczego zmieniono wycenę tej procedury? – Dotychczasowa wycena budziła liczne kontrowersje, co znajdowało odzwierciedlenie w publikacjach medialnych oraz korespondencji do Centrali NFZ – wyjaśnia rzecznik prasowy Centrali NFZ, Andrzej Troszyński. I zapewnia, że zaproponowana w projekcie wycena uwzględnia czas pracy zespołu lekarsko-pielęgniarskiego w liczbie odpowiadającej zapewnieniu właściwej jakości udzielanego świadczenia, a także koszt sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej zwijalnej, który został ustalony na poziomie przekraczającym średni koszt soczewek. Umożliwi to nadal zastosowanie przez wykonujących zabieg standardu soczewki adekwatnego do problemu zdrowotnego pacjenta.
Fundusz oczekuje więc, że zachowując rentowność wykonywanej procedury, będzie można skrócić okres oczekiwania na zabieg. – Na ten rok na usunięcie zaćmy przeznaczyliśmy 28 mln zł, dotychczas 14 świadczeniodawców wykonało 8 tys. zabiegów. Liczymy, że zmiana wyceny pozwoli wykonać ok. 10 – 15 proc. zabiegów więcej, co pozwoli na skrócenie kolejek – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.
Ze stanowiskiem funduszu nie zgadzają się okuliści. – Można byłoby obniżyć wycenę w przypadku placówek wykonujących operację zaćmy ambulatoryjnie, w warunkach szpitalnych, gdzie wymagana jest całodobowa opieka, gdzie trafiają najtrudniejsze, powikłane przypadki nie uda się za tę cenę utrzymać dotychczasowego standardu leczenia. To skończy się nie skróceniem kolejki, ale skargami na złą jakość soczewek. To duży krok do tyłu. Ledwie zaczęło być jak w Europie, już cofamy się do Bangladeszu – mów dr Bąk.
Na usunięcie zaćmy wciąż długo się czeka. W szpitalu w Krośnie aż trzy lata, w Rzeszowie 2,5. Najkrócej na zabieg czeka się w Tarnobrzegu, jedynie 6-7 miesięcy.
Anna Moraniec



5 Responses to "To dramat dla pacjentów – mówią lekarze"