To jest wojna o polską wieś!

03.03.2021 Warszawa, Stacja Metro Centrum („ Patelnia „). Przewodniczący AgroUnii Michał Kołodziejczak (i rolnicy) podczas konferencji prasowej ws. rządowego Narodowego Planu Odbudowy (PiS przewidział na wieś 1 proc.). Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Polscy rolnicy i hodowcy zrzeszeni w AgroUnii nie odpuszczają. We wtorek blokowali drogę krajową pod Piotrkowem Trybunalskim. Protestują przeciwko polityce rządu, który, zdaniem rolników, nie radzi sobie z epidemią afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Protest niezadowolonych z polityki rządu rolników rozpoczął się przed godziną 8. Z placu przed kościołem w Srocku pod Piotrkowem Trybunalskim ruszyła w powolnym tempie kawalkada – jak informowali organizatorzy – około 300 ciągników i innych maszyn rolniczych. Rolnicy z całego kraju z polskimi flagami w dłoniach i antyrządowymi hasłami na plakatach i banerach przez kilka godzin spowalniali ruch na krajowej „dwunastce” oraz na S8 między Łodzią a Piotrkowem Trybunalskim.

„To jest wojna o polską wieś”

Z głośników co jakiś czas odtwarzany był komunikat. – „To jest wojna o wieś. To pierwszy w historii protest w czasie żniw. To, co robi rząd z premierem na czele, to niszczenie polskiego rolnictwa. Nikt nie wkurzył tak rolników, jak premier Morawiecki, który jeździ po Polsce i opowiada, że rolnicy mają dobrze, i będą mieli lepiej. W tym samym czasie codziennie upadają setki gospodarstw rolnych, a na naszych oczach znika polska produkcja żywności. ASF podbija kraj, a politycy przyglądają się, jak gospodarstwa licytowane są przez komorników. W ciągu 20 lat z naszego kraju zniknęło około 700 tysięcy hodowców świń, w zamian pojawiają się ogromne zagraniczne korporacje. Kiedy wychodzimy na spotkanie twarzą w twarz z premierem, on ucieka. Kiedy piszemy pisma, on nie odpowiada. AgroUnia obroni polską wieś i polską hodowlę trzody chlewnej. Trzeba obronić polską ziemię, dziedzictwo naszych ojców i dziadów”.

Starcie z policją. Lider AgroUnii dostał gazem

Około godziny 11 przejazd rolników zablokowała policja. Doszło do konfrontacji uczestników protestu z mundurowymi. Rolnicy chcieli siłą usunąć z trasy radiowóz. Michał Kołodziejczak, lider ArgoUnii, dostał od jednego funkcjonariusza gazem w twarz. – Chciałem rozdzielić ludzi, a bez ostrzeżenia dostałem gazem. To jest niewyobrażalne – komentował na gorąco lider AgroUnii, przemywając mlekiem oblaną gazem twarz.
Jak tłumaczy jeden z interweniujących policjantów, użycie gazu bez ostrzeżenia jest przeciwdziałaniem naruszenia porządku lub bezpieczeństwa publicznego. Nagranie z zajścia można zobaczyć na profilu AgroUnii.
Rolnikom udało się udrożnić przejazd i ruszyli dalej w trasę.

„Nie mamy z czego żyć”

Atmosfera podczas protestu była bardzo gorąca. Wściekli hodowcy opowiadali o dramatycznej sytuacji, z jaką muszą się mierzyć. O upadających gospodarstwach, bankructwach. – Mam troje małych dzieci, a nie mam za co kupić im chleba, z czego mamy żyć? – mówił jeden z uczestników protestu.
– Gospodarstwa budowane przez wiele lat upadają, bo rząd nie radzi sobie z ASF. Stanowczo sprzeciwiamy się zabijaniu zdrowych zwierząt w wyniku przymusowego uboju podczas epidemii afrykańskiego pomoru świń. Nie ma na to naszej zgody – mówił inny.
To nie pierwszy i, według zapowiedzi lidera AgroUnii, nie ostatni protest rolników i hodowców. – Czekamy na odzew od premiera, jeśli nadal będzie udawał, że nas nie widzi, to my po prostu jeszcze bardziej dokręcimy mu śrubę – zapowiedział Michał Kołodziejczak.

Martyna Sokołowska

5 Responses to "To jest wojna o polską wieś!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.