To nie był mecz przyjaźni (ZDJĘCIA)

Sebastian Łętocha rozbił łuk brwiowy obrońcy Sandecji Dawidowi Szufrynowi, za co otrzymał czerwoną kartkę. - Nie zrobiłem nic złego. Rywal nadział się na mój łokieć - tłumaczył napastnik Stali. Fot. Bogdan Myśliwiec
Sebastian Łętocha rozbił łuk brwiowy obrońcy Sandecji Dawidowi Szufrynowi, za co otrzymał czerwoną kartkę. – Nie zrobiłem nic złego. Rywal nadział się na mój łokieć – tłumaczył napastnik Stali. Fot. Bogdan Myśliwiec

I LIGA. Kibice Stali i Sandecji przyjaźnią się od lat, ale sielankowo było tylko na trybunach. Piłkarze walczyli na całego, niektórzy tak zapalczywie, iż nie dotrwali do końca (czerwona kartka dla Sebastiana Łętochy). 

W pierwszym po 19 latach spotkaniu Stali na zapleczu ekstraklasy goli się jednak nie doczekaliśmy. Tęsknota za poważną piłką w Mielcu przełożyła się na frekwencję – poniedziałkowy mecz obejrzało aż 4400 widzów. Więcej ludzi w I kolejce przyszło jedynie na stadion w Tychach (5100).

STAL Mielec 0
SANDECJA Nowy Sącz 0
STAL: Libera – Sulewski, Zalepa, Bierzało, Getinger, Sobczak (84. Kiercz), Marciniec, Żubrowski, Szczepański (61. Radulj), Cholewiak (87. Prejs) – Łętocha.
SANDECJA: Radliński – Bartków, Piter-Bućko, Szufryn, Słaby, Dudzic, Baran, Trochim (56. Kasprzak), Kuźma (65. Gałecki), Małkowski – Piszczek (70. Leszczak).
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Żółte kartki: Marciniec, Szczepański – Dudzic. Czerwona kartka Łętocha (63. – uderzenie przeciwnika). Widzów 4400.

[print_gllr id=189704]

Leave a Reply

Your email address will not be published.