
Obwodnice miast z reguły są dla nich dobrodziejstwem, bo rozładowują ruch, a jego największe natężenie omija ciche i spokojne dzielnice. Jednak gdy chodzi o obwodnicę zachodnią w Przemyślu jest… wręcz przeciwnie. – Droga obwodowa, a raczej niby obwodowa, ma z założenia „iść” przez nasze osiedla – alarmują mieszkańcy miasta. – Nie zgodzimy się na takie rozwiązanie, bo nie ma nic wspólnego z ideą obwodnic, ani zdrowym rozsądkiem – deklarują i piszą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz do prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna. Chcą też zwołania sesji nadzwyczajnej przemyskiej RM w tej sprawie.
Zachodnia obwodnica Przemyśla ma powstać w ramach „odgrzanego” niedawno, bo 15 kwietnia, pomysłu rządu na 100 nowych obwodnic w Polsce. Aktualnie trwa przetarg na prace dokumentacyjne polegające na opracowaniu studium korytarzowego, studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego wraz z materiałami do uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach z elementami koncepcji programowej. Planowana data ogłoszenia przetargu to IV kw. 2024 roku.
Celem budowy obwodnicy Przemyśla jest wyprowadzenie z miasta ruchu tranzytowego w ciągu dróg krajowych numer 28 oraz 77. Dzięki inwestycji nastąpi poprawa bezpieczeństwa mieszkańców, odciążenie układu komunikacyjnego oraz zwiększenie przepustowości dróg. Nowa inwestycja ułatwi tranzyt w ciągu drogi krajowej numer 28 w kierunku polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Medyce. Jednocześnie zachowane zostaną najwyższe wymogi ochrony środowiska, zdrowia i życia mieszkańców oraz zrównoważonego rozwoju – czytamy w opisie tej inwestycji na oficjalnym serwisie rządowym.
Brzmi świetnie i przekonująco?
Nie dla mieszkańców tych przemyskich osiedli i dzielnic, przez które planowana obwodnica zachodnia ma przebiegać. – Znamy już plany tej obwodnicy, która według tego, co na tych planach jest, ma przebiegać przez …nasze domy – opowiada nam Grażyna Korol, reprezentująca Społeczny Komitet Protestacyjny pn. „Stop dla Obwodnicy przez Miasto Przemyśl”, do którego należy ok. 60 przemyślan. – Podczas lipcowego spotkania z przedstawicielami rzeszowskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i dokładnej analizie przedstawionych wariantów trasy obwodnicy domagamy się, by przebiegała ona zgodnie z wariantem B, który spełnia warunki obwodnicy jako takiej, czyli biegnie poza terenem miasta – wyjaśnia G. Korol. – Wariant A i nr 4 prowadzą przez dwa największe i najbardziej atrakcyjne osiedla w Przemyślu, czyli przez Ostrów i Lipowicę. To są „zielone płuca” tego miasta, a także po prostu „sypialnie”. Ludzie się tu osiedlili, żeby mieszkać w spokoju, a teraz mają mieć „pod nosem” drogę obwodową? – pyta retorycznie społeczniczka. Również na Lipowicy zawiązano Komitet Społeczny „Lipowica – Obwodnica”, który także sprzeciwia się temu, by obwodnica zachodnia Przemyśla przebiegła przez miasto. W tej sprawie do rzeszowskiego Oddziału GDDKiA skierowano petycję.
Reagować póki czas
– O co im chodzi? Przecież nie ma jeszcze konkretnych planów tej obwodnicy, a oni już protestują? – dziwi się mieszkaniec Przemyśla, którego problem zachodniej obwodnicy nie dotyczy. – Owszem, jeszcze nic nie jest przesądzone i dlatego teraz interweniujemy – wyjaśniają przeciwnicy obwodnicy mającej biec przez miasto. – Kiedy już taki wariant zostałby „klepnięty”, nie mielibyśmy żadnych szans na jego zmianę – tłumaczą. – Tak trudno zrozumieć, że nie godzimy się na to, żeby niektórzy z nas stracili swe domy, a inni spokojne miejsce do życia? – pytają.
Ci, którzy według jednego z wariantów proponowanych przez GDDKiA mogą mieć zachodnią obwodnicę praktycznie „w domu” oczekują, że ich problemem zajmą się też władze miasta oraz Rada Miejska w Przemyślu. Dlatego pisma kierowane do GDDKiA wysyłają też do wiadomości prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna. Delegacja mieszkańców odwiedziła też przewodniczącego przemyskiej RM, Macieja Kamińskiego, z prośbą o zwołanie przez niego sesji nadzwyczajnej w sprawie zachodniej obwodnicy miasta. – Chcielibyśmy w tej sesji uczestniczyć, by móc dokładnie wytłumaczyć zarówno radnym, jak i mieszkańcom miasta, którzy mogą obrady obserwować on line, nasze stanowisko. Pokazać na mapach, jak absurdalny i szkodliwy jest pomysł, by obwodnica miasta biegła przez miasto – wyjaśniają.
Będzie sesja nadzwyczajna?
Z naszych informacji wynika, że temat obwodnicy zachodniej ma pojawić się na obradach przemyskiej RM na początku września. – Nie jesteśmy przemyślanami drugiej kategorii – podkreślają przeciwnicy obwodnicy zachodniej w proponowanym kształcie.
– Mamy prawo do tego, żeby prezydent naszego miasta i radni tegoż miasta zainteresowali się naszym problemem – zauważają. Ostatecznie wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej w tej sprawie ma wnieść klub radnych KO przemyskiej RM.
Obwodnica, jak sama nazwa wskazuje, ma z założenia odciążać miasto od ruchu, a nie wzmagać go w niektórych dzielnicach. Stąd pomysł, by biegła ona przez jakiekolwiek miasto, zamiast poza nim jest, delikatnie mówiąc, egzotyczny. Cóż, gdy ktoś taki wariant wymyślił i teraz mieszkańcy miasta słusznie obawiają się, iż może on zostać uznany za najlepszy. Dlatego już zawczasu chcą wszystkim pokazać, co w tym wariancie jest nie tak i dlaczego.
– Będziemy protestować do skutku
– zapowiadają.
Monika Kamińska



16 Responses to "– To nie obwodnica, tylko kpina"