
Na poniedziałkową sesję przemyskiej Rady Miejskiej szef zarządu osiedla „Rycerskie” Jerzy Giec przygotował całą listę pytań. Miał okazję je zadać, bo przewodniczący RM, Maciej Kamiński (PiS), udzielił mu głosu. Problem w tym, że na żadne z nich nie otrzymał odpowiedzi. – Nie pamiętam od początku samorządu, żeby ktoś tak lekceważył szefów zarządów osiedli, a tym samym mieszkańców Przemyśla. Zapewne pytania nie przypadły panu przewodniczącego do gustu, ale – że tak powiem – jak pan przewodniczący Kamiński, ja tylko pytam – ironizuje szef zarządu osiedla „Rycerskie”.
Pytania przewodniczącego Gieca w istocie mogły być niewygodne dla przewodniczącego Macieja Kamińskiego. Szef zarządu osiedla „Rycerskie” ośmielił się bowiem dopytywać, czy ulotki promujące radnych PiS wrzucane do skrzynek pocztowych przed świętami były finansowane z własnych funduszy tychże radnych, czy też sfinansowali im je bez swej wiedzy i woli przemyślanie. Chciał wiedzieć, dlaczego wspomniane ulotki były wrzucane do skrzynek, pomimo że obok skrzynek jest wyraźnie napisane, iż wszelkie ulotki pozostawione mają być pod tablicą ogłoszeń.
– Mieszkańcy nie życzą sobie żadnych ulotek w skrzynkach pocztowych – podkreśla Jerzy Giec. Szefa zarządu osiedla „Rycerskie” interesowało też, dlaczego w skład komisji Budżetu Obywatelskiego wchodzą radni, a nie ma tam przedstawicieli zarządów osiedli. Dopytywał też, czy w regulaminie Budżetu Obywatelskiego jest zastrzeżenie, że członkiem komisji nie może być osoba składająca wniosek do BO, ponieważ budziło to duże kontrowersje w zeszłym roku.
Radni z PiS poproszą kolegów z rządu o pieniądze dla Przemyśla?
Padło też pytanie, czy radni posiadający większość w Radzie Miasta mają zamiar złożyć petycję ws. nieudzielenia wsparcia dla miasta Przemyśla z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.
– Nasze miasto nie dostało ani grosza od rządu, a złożyło bardzo dobre wnioski
– zauważa Giec. – Chciałem zatem zapytać, czy radni np. PiS zwrócą się do swoich partyjnych kolegów w tej sprawie
– wyjaśnia przewodniczący zarządu osiedla „Rycerskie”. – Pan przewodniczący Kamiński i inni radni klubu PiS tak się promowali w tych ulotkach, ale jakoś poza licznymi wystąpieniami o charakterze partyjnym nie widać faktycznego ich zaangażowania w sprawy miasta – stwierdza Giec. – Czy przynajmniej w ten sposób radni staną w obronie pieniędzy dla Przemyśla i zwrócą się z petycją do swej partii w tej sprawie? – zastanawia się. Przewodniczący J. Giec mówił na sesji także o tym, że mieszkańcy osiedla „Rycerskie” od tamtego roku czekają na zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego umożliwiającą uzyskanie miejsca do rekreacji. – Obecnie w tym miejscu są krzaki i miejsce dla dzikich zwierząt, a dziki, które się pojawiają na osiedlu, stanowią zagrożenie dla ludzi – zauważa szef zarządu osiedla „Rycerskie”.
Ja tylko pytam
– Zadałem pytania zgodnie z wolą mieszkańców mego osiedla, a nie sobie a muzom. Ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi na żadne z pytań, skierowałem je na piśmie do pana przewodniczącego oraz zapoznałem z nimi media – mówi J. Giec. – Doprawdy od początku przemyskiego samorządu nie pamiętam, by któryś przewodniczący RM tak lekceważył szefów zarządów osiedli, a tym samym przemyślan – stwierdza ze smutkiem. Istotnie, przewodniczący RM, Maciej Kamiński, często podkreśla, że „on tylko pyta”. Dobrze byłoby, żeby zaczął także odpowiadać, gdy ktoś inny tylko zapyta jego…
Monika Kamińska



35 Responses to "-To skrajne lekceważenie przemyślan"