Tor w Sanoku musi mieć dach

Nad torem trzeba zbudować dach. Koszt inwestycji to jednak 30 mln zł. Fot. Archiwum
Nad torem trzeba zbudować dach. Koszt inwestycji to jednak 30 mln zł. Fot. Archiwum

SANOK. Miasto Sanok jest jednym z czterech w Polsce posiadających tor do jazdy szybkiej na lodzie.

Władze Sanoka od lat czynią starania o jego przykrycie, co pozwoliłoby na udostępnieniem łyżwiarzom ośrodka treningowego z prawdziwego zdarzenia, którego tak brakuje w Polsce.

Tor w Sanoku należy zadaszyć, gdyż przy coraz łagodniejszych zimach (które występują od kilku lat) utrzymanie lodu dłużej niż 3 miesiące na obiekcie odkrytym jest trudne. Znając potrzeby sportowców, o przykrycie sanockiego toru lodowego od lat zabiegają władze Sanoka. Jak zaznacza dr Wojciech Blecharczyk, burmistrz Sanoka, rozwiązanie, które proponuje miasto, jest korzystne ekonomicznie i możliwe technicznie do realizacji w krótkim terminie.

– Tor lodowy „Błonie” to obecnie najnowocześniejszy technologicznie (ze względu na ciągłe modernizacje) tego typu obiekt w Polsce, co oznacza, że dostosowanie go do najwyższych standardów infrastrukturalnych nie wymaga dużych nakładów. Dobrze zagospodarowany tor, na podłożu betonowym, z gotowymi trybunami, wymaga jedynie zadaszenia i budowy przejścia podziemnego dla zawodników. Szacowana wartość tych inwestycji jest niewspółmiernie niska w stosunku do kosztów inwestycji, których realizację zapowiadają w oficjalnych wypowiedziach politycy – mówi dr Wojciech Blecharczyk, burmistrz Sanoka.

Na zadaszenie potrzeba około 30 mln zł. Planowane jest pozyskanie dofinansowania z różnych źródeł unijnych. Projekt został złożony jako propozycja do tzw. kontraktu terytorialnego. Samorząd zwrócił się również z prośbą o poparcie swoich działań do Premiera, Ministra Sportu oraz posłów i senatorów.

ga

SAMSUNG DIGITAL CAMERA SAMSUNG DIGITAL CAMERA

2 Responses to "Tor w Sanoku musi mieć dach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.