
Drużyna z Przeworska od 63 lat nie potrafi odnieść ligowego zwycięstwa na stadionie w Jarosławiu. W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Andrzeja Szymańskiego podtrzymali tę niechlubna tradycję.
Po 20 minutach w miarę wyrównanej gry inicjatywę przejęli miejscowi i na efekty tego nie trzeba było zbyt długo czekać. W 26. minucie Bańka dokładnym podaniem uruchomił na skrzydle Barszczaka. Ten z kolei zagrał w pole karne do nadbiegającego Soczka, któremu nie pozostało nic innego, jak tylko skierować piłkę do siatki. Chwilę później Sierżęga, w opinii arbitra, zbyt ostro zaatakował Rabę i za to zagranie wyleciał z boiska. Jakby tego było mało, tuż przed przerwą fatalny kiks na własnej połowie przytrafił się jednemu z przeworskich defensorów, co z kolei bezlitośnie wykorzystał Tyrawski, który w sytuacji sam na sam minął Karnasa i strzałem do pustej bramki podwyższył wynik spotkania.
Druga połowa zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy w 51. minucie mogli już prowadzić różnicą trzech trafień, jednak doskonalej okazji nie wykorzystał Raba. Zdecydowanie lepiej spisał się w 84. minucie rezerwowy Fedor, który mocnym uderzeniem z pola karnego sfinalizował podanie Tyrawskiego.
JKS 1909 Jarosław 3
ORZEŁ Przeworsk 0
(2-0)
1-0 Soczek (26.), 2-0 Tyrawski (44.), 3-0 Fedor (84.)
JKS: Cisek – Gliniak, Saramak, Sobol, Klucznik, Barszczak, Raba, Bańka (72. Kłak), Soczek (80. Kania), Jurczak (46. Fedor), Tyrawski
ORZEŁ: Karnas – Broda, Sykała, Sierżęga, Ostrzywilk (62. Duży), Tworzydło, Zięba, Weres (77. Pawełek), Kocur, Słysz (46. Jarosz), Walat
Sędziował: Jakub Tomoń (Rzeszów). Żółte kartki: Broda, Zięba, Kocur. Czerwona kartka: Sierżęga (28. faul). Widzów 350.
[print_gllr id=117918]
hm


