
Meksyk, Arabia Saudyjska i Argentyna będą grupowymi rywalami reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w Katarze, które rozegrane zostaną w dniach 21 listopada – 18 grudnia 2022. – Trafiliśmy idealnie – tak piątkowe losowanie w Dausze ocenił selekcjoner Biało-Czerwonych, Czesław Michniewicz.
– Grupa atrakcyjna. Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z losowania. Cieszę się, że zaczniemy meczem z Meksykiem, potem zagramy z Arabią Saudyjską i zakończymy z Argentyną – mówił Michniewicz tuż po losowaniu, nie ukrywając jednocześnie radości z faktu, że jego drużyna uniknęła rywala z Europy, np. Danii czy Francji.
– Trafiliśmy idealnie. Trafiliśmy na świetne zespoły i dla kibiców będzie to duża atrakcja – podkreślił. Na uwagę, że w meczu z Argentyną wyzwaniem będzie zatrzymanie Lionela Messiego, zasugerował, że być może tego zadania podejmie się Jacek Góralski. – Jacek Góralski kontra Leo Messi, Leo Messi kontra Robert Lewandowski – tak sobie żartujemy w luźnej atmosferze. To fantastyczne pokolenie piłkarzy argentyńskich, ale my też mamy ciekawy zespół, swoje gwiazdy, drużynę, która dojrzała, żeby powalczyć na mistrzostwach świata – ocenił. Michniewicz zapewnił, że po drodze do Kataru reprezentacja będzie chciała dobrze się zaprezentować w Lidze Narodów. Żałował też, że na przygotowania do mundialu będzie mało czasu. – Spotkamy się tydzień przed mistrzostwami, a już w następnym tygodniu gramy. Pięć dni przed meczem musimy już być na miejscu. Nie wiem, czy w Polsce uda się zrobić dwa, trzy treningi – mówił.
Przerażający Lewandowski
Z dużym szacunkiem do rywali podchodzi Lionel Scaloni, selekcjoner Argentyny, czyli faworyta naszej grupy.
– Szanujemy wszystkie kadry. Polska dobrze rozegrała baraże, a Arabia Saudyjska zaliczyła świetne kwalifikacje. Znamy już Meksyk i wiemy, co to za wyzwanie – stwierdził w rozmowie z TyC Sport. – Argentyna zamknie fazę grupową z Polską, dla której gra przerażający Robert Lewandowski. Już sama jego obecność w składzie jest dla nas zagrożeniem – tak z kolei o pojedynku kończącym grupową rywalizację z Polską napisał dziennik „Ole”. Dużo obaw po piątkowym losowaniu mają z kolei w Meksyku. – Grupa śmierci? Tak wydaje się, kiedy zobaczymy, że trafiliśmy na Argentynę, z którą podczas trzykrotnych spotkań mistrzostw świata nigdy nie udało nam się wygrać. Polacy z kolei mają na swoim sztandarze Roberta Lewandowskiego, zaś Saudyjczycy to jeden wielki znak zapytania – podsumował meksykański dziennik „El Universal”. Zdecydowanie najmniej szans na wyjście z „polskiej grupy” daje się Arabii Saudyjskiej. – Dla nas to nie jest łatwa grupa. Starcie z Argentyną w pierwszym meczu będzie bardzo trudne. Wiemy też, że Meksyk ma silną drużynę. Polska radzi sobie bardzo dobrze i ma Lewandowskiego, który jest fantastycznym napastnikiem – stwierdził jej trener Herve Renard na antenie telewizji TUND.
29 z 32 i „Aguśka”
Na tę chwilę znamy 29 z 32 uczestników katarskiego mundialu. 30. zespół wyłonią przełożone na czerwiec br. mecze europejskiej strefy barażowej (Walia – Szkocja/Ukraina), zaś dwa pozostałe baraże interkontynentalne (5. zespół z Azji lub 5. zespół z Ameryki Płd. oraz 4. zespół z Ameryki Północnej lub triumfatora strefy Oceanii), które także rozegrane zostaną w czerwcu.
I na koniec… podkarpacki akcent piątkowej ceremonii losowania w Dausze. Była nią pochodząca z Boguchwały Agnieszka Mnich, która wraz z innymi sportowcami zaprezentowała na scenie footbalowy freestyle. Mnich swoją piłkarską passę rozwija już od niespełna dekady. W latach 2018, 2019 oraz 2021 została mistrzynią świata w freestyl’u piłkarskim, na swoim koncie ma również dwa tytuły mistrzyni Europy (2017 i 2019). W ubiegłym roku wraz ze swoim życiowym partnerem, Patrickiem Baeurerem, pobiła rekord Guinnessa w odbijaniu piłki z karku na kark. Oboje mają za sobą także udział w popularnym programie „Mam Talent”.
Marcin Jeżowski


