
ZAKLIKÓW, STALOWA WOLA. Utonęli w pobliżu zabudowań. Dlaczego nikt nie słyszał ich krzyku?
Dwóch nastolatków utonęło w Sannie. Ich ciała wyłowili strażacy w sobotę, tuż przy jazie w Zaklikowie. Prawdopodobnie utonęli w nocy z czwartku na piątek. – Dokładny czas śmierci ustalą patolodzy – mówi asp. szt. Andrzej Walczyna z policji w Stalowej Woli. To ma znaczenie już tylko dla śledczych. Jakże smutne jest to, że byli to koledzy z jednej szkoły. W ciągu kilku miesięcy to czwarta śmierć w stalowowolskiej zawodówce.
Więcej w Super Nowościach
Jerzy Mielniczuk


