
Poniedziałkowy wieczór okazał się tragiczny. Najpierw w Widełce (pow. kolbuszowski) zmarł pieszy potrącony przez kierującą renaultem. Chwilę później w Brzózie Królewskiej (pow. leżajski) w wyniku zderzenia samochodu osobowego z ciężarowym zginęli dwaj młodzi mężczyźni.
Do pierwszego wypadku doszło około godz. 17.30 w Widełce, na odcinku drogi krajowej nr 9 relacji Rzeszów – Kolbuszowa. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca renaultem 65-letnia mieszkanka gminy Kolbuszowa, jadąc w kierunku Kolbuszowej, potrąciła przechodzącego przez jezdnię poza przejściem dla pieszych 42–latka. Mężczyzna zmarł na miejscu. Kierująca osobówką była trzeźwa.
Pół godziny po tym zdarzeniu dyżurny leżajskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Brzóza Królewska na drodze wojewódzkiej nr 875.- Policjanci wstępnie ustalili, że kierujący osobowym audi 22-letni mieszkaniec Rzeszowa, najprawdopodobniej wyjechał z drogi podporządkowanej wprost przed nadjeżdżający samochód ciężarowy marki Volvo – poinformował st. asp. Tomasz Potejko, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Leżajsku. W wyniku zderzenia kierowca audi i podróżujący z nim 24-letni pasażer zginęli na miejscu.
Samochód ciężarowy zatrzymał się tuż przed domem. Uszkodzone zostało okno i delikatnie elewacja. Konstrukcja budynku nie została naruszona. Jak informuje policja, kierujący autem 60-letni mieszkaniec powiatu biłgorajskiego był trzeźwy.
Na miejsce wezwano także strażaków. – Dokładnie o 17.55 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku. Po przyjeździe na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że doszło do zderzenia samochodu ciężarowego „Volvo” przewożącego płyty meblowe z samochodem osobowym marki Audi – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Długosz, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Policji w Leżajsku. W akcji uczestniczyło łącznie 18 strażaków z 5 zastępów straży pożarnych. Cztery były z Komendy Powiatowej PSP w Leżajsku oraz jeden zastęp z OSP Brzóza Królewska. – Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oświetleniu terenu akcji, przepompowaniu oleju napędowego z tira do zbiornika zastępczego – wylicza rzecznik. Jak mówi, żeby to zrobić, strażacy musieli przemieścić znajdujące się na tirze płyty meblowe. – Po działaniach prokuratora wydobyliśmy ciała z uszkodzonego pojazdu. Łącznie akcja trwała ponad 9 godzin – informuje mł. bryg. Wojciech Długosz.
Policjanci pod nadzorem prokuratorów wyjaśniają okoliczności obu tych wypadków.
wk


