
PRZEMYŚL. Strażnicy graniczni z Medyki podczas kontroli prowadzonej w Przemyślu „namierzyli” jaguara XF, który był poszukiwany jako skradziony w Holandii. Dwuletni samochód wart około 150 tys. złotych jest już 11. w tym roku skradzionym pojazdem zatrzymanym przez funkcjonariuszy BiOSG na Podkarpaciu.
Jaguara na niemieckich numerach rejestracyjnych prowadził 27-latek spod Przemyśla. Strażnikom granicznym od razu „nie spodobały się” karta pojazdu i dowód rejestracyjny przedstawione im do kontroli. I słusznie, bo okazało się, że dane właściciela w dokumentach zostały sfałszowane. – Dalsza kontrola pojazdu ujawniła, że numery identyfikacyjne zostały wymienione, a pojazd jest poszukiwany w całej Europie w związku z kradzieżą zgłoszoną na terenie Holandii – informuje st. chor. Piotr Zakielarz z BiOSG.
Jak ustalono, kierowca trefnego jaguara też nie był „czysty”. Miał bowiem do zapłacenia grzywnę w wysokości 3 tys. złotych, której nie kwapił się uiścić. Teraz już musiał i dopiero po jej wpłaceniu został zwolniony.
Sprawą skradzionego w Holandii jaguara, który znalazł się w Przemyślu zajmuje się nadal Straż Graniczna.
Zatrzymany luksusowy samochód jest już 11. kradzionym pojazdem, który w tym roku namierzyła SG na Podkarpaciu. Łączna wartość tych pojazdów to około 650 tys. złotych.
emka


