Trener reprezentacji pomaga chorym dzieciom

To chyba najbardziej wzruszający moment pierwszego meczu finałowego - w górę wędruje ogromna flaga-koszulka z numerem 7 dedykowana kapitanowi Asseco Resovii Oliegowi Achremowi, który zerwał wiązadła w kolanie. Fot. Wit Hadło
To chyba najbardziej wzruszający moment pierwszego meczu finałowego – w górę wędruje ogromna flaga-koszulka z numerem 7 dedykowana kapitanowi Asseco Resovii Oliegowi Achremowi, który zerwał wiązadła w kolanie. Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Złote buty Antigi przeznaczone na licytację, ogromna koszulka z nr 7 dla Achrema – to także fantastyczny element finałowego starcia Asseco Resovii ze Skrą.

– Obie drużyny są wyrównane i zależy im na zwycięstwie, dlatego próbują narzucić przeciwnikowi swój styl. Raz inicjatywę przejmuje jeden zespół, potem drugi wraca do gry i uzyskuje przewagę, ale na tym polega siatkówka. Spotkały się godne siebie drużyny, nikt tutaj nie chce odpuścić i stąd takie zwroty sytuacji w trakcie meczu – mówi o finałowej rywalizacji Stephane Antiga przyjmujący PGE Skry.

Bełchatowianie lepiej rozpoczęli finałowe zmagania. W pierwszym meczu wygrali 3-2, drugi pojedynek 3-0. Od niedzieli natomiast rywalizacja przenosi się do Bełchatowa (godz. 14.45), gdzie Asseco Resovia po raz ostatni wygrała dwa lata temu właśnie w finale.

Wyjątkowe mecze
– To są rzeczywiście wyjątkowe spotkania dla mnie, ale równie duże emocje przeżywają moi młodsi koledzy z drużyny. Nie brak u nas zawodników, którzy mają w tym roku szansę na zdobycie pierwszego tytułu mistrzowskiego w swojej karierze. Myślę więc, że te finały są szczególne nie tylko dla mnie, ale też dla wielu zawodników – mówi nowy selekcjoner reprezentacji Polski, który w meczach finałowych występuje w specjalnych butach, które po sezonie zostaną przeznaczone na cele charytatywne.

Buty na aukcje
– To będzie specjalna aukcja fundacji Herosi, z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie dzieci chorych na raka – mówi Antiga i dodaje. – Jak tylko mam okazję, to włączam się w tego typu akcje charytatywne. Chciałem przygotować coś specjalnego na te ostatnie mecze i myślę, że to był dobry pomysł. Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które będą mocno walczyły na tej licytacji, a dzięki temu uda się zebrać jak najwięcej pieniędzy na leczenie dzieci – mówi francuski przyjmujący, który na finały przygotował trzy pary butów, licząc chyba, że rywalizacja zakończy się na trzech meczach. – Nie ma to znaczenia. Teraz koncentruję się na tym, żeby wywalczyć ze Skrą mistrzostwo Polski. Jeśli będziemy potrzebowali do tego aż pięciu meczów, to też damy radę. Jesteśmy gotowi do ciężkiej walki i krok po kroku koncentrujemy się na każdym kolejnym spotkaniu. Nieważne ile meczów będziemy potrzebowali żeby wygrać tę rywalizację. Zależy nam na końcowym sukcesie i zrobimy wszystko, żeby wygrać złoto – zapowiada Antiga.

Gwiazdor Skry Stephane Antiga na finały przygotował specjalne buty w złotym kolorze. Po meczach z Asseco Resovią trafią na licytację, a pieniądze uzyskane w ten sposób zasilą konto fundacji zajmującej się leczeniem dzieci chorych na raka. Fot. Paweł Bialic
Gwiazdor Skry Stephane Antiga na finały przygotował specjalne buty w złotym kolorze. Po meczach z Asseco Resovią trafią na licytację, a pieniądze uzyskane w ten sposób zasilą konto fundacji zajmującej się leczeniem dzieci chorych na raka. Fot. Paweł Bialic

Trzeba wygrać trzy mecze
W historii pojedynków Resovii ze Skrą w play-off, zespół, który wygrywał pierwsze spotkanie kończył zwycięsko całą rywalizację. Resoviacy nie raz już pisali nowy rozdział, więc może i teraz będzie podobnie…

– Do zdobycia mistrzostwa trzeba wygrać trzy mecze, a do tego jeszcze daleka droga – mówi Jochen Schops, atakujący Asseco Resovii – Na pewno musimy dysponować lepszą zagrywką i podjąć jeszcze większe ryzyko w tym elemencie. Poza tym nasz blok musi funkcjonować znacznie lepiej. Szczególnie Facundo Conte obnażył nasze słabości w tym elemencie i właściwie cały czas grał z wykorzystaniem naszych rąk. To będzie dla nas duże wyzwanie, żeby zagrać lepiej i przede wszystkim z większą konsekwencją w bloku. Zagrywka i blok to są takie dwa podstawowe elementy, które pozwolą nam na lepszą grę także w obronie i pozwolą na wyprowadzenie kontr. Jeśli Skra będzie dysponowała dobrym przyjęciem zagrywki, to ciężko będzie nam zatrzymać ich bardzo szybką i skuteczną grę na siatce – mówi niemiecki atakujący mistrzów Polski.

Kapitan w Bolonii
Pierwszy mecz finałowy obserwował Olieg Achrem, który w środę rano udał się do Bolonii, gdzie 26 kwietnia przejdzie operację zerwanego więzadła krzyżowego w kolanie. – Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, a potem szybko potoczy się rehabilitacja – mówi kapitan mistrzów Polski, który podczas meczu otrzymał od kibiców album ze zdjęciami i słowami wsparcia, a kibice na trybunach rozpostarli olbrzymią flagę-koszulkę z jego numerem. – To było bardzo wzruszające i dziękuje wszystkim za słowa otuchy. Wierzę w chłopaków, że dadzą radę w finale – podkreśla Achrem.

Wstępna diagnoza włoskich lekarzy mówi, że jeśli rehabilitacja po operacji więzadeł krzyżowych będzie przebiegała bez nieprzewidzianych komplikacji, to zawodnik może wrócić do gry już na początku października.

Rafał Myśliwiec

One Response to "Trener reprezentacji pomaga chorym dzieciom"

Leave a Reply

Your email address will not be published.