
FORTUNA I LIGA. W sobotę hit kolejki: Radomiak – PGE Stal Mielec. W drużynie gospodarzy występuje najlepszy piłkarz II ligi poprzedniego sezonu.
W środę wieczorem Dariusz Marzec awansował ze Stalą do 1/16 finału Pucharu Polski. W sobotę w Radomiu nowy trener mielczan przejdzie poważniejszy sprawdzian w meczu na szczycie Fortuna I ligi.
Za nami gorący tydzień w klubie z Solskiego. Nazajutrz po zwycięstwie nad GKS-em Bełchatów, zwolniony został trener Artur Skowronek. Zadecydowały względy pozasportowe – szefowie Stali mieli dość „romansów” szkoleniowca z proponującymi mu pracę klubami ekstraklasy. – Nie możemy cały czas żyć w strachu, że „wyjmą” nam najważniejszą osobę w szatni. Musimy być klubem pierwszego wyboru, a nie trampoliną do wyższych lig – tłumaczył decyzję zarządu Jacek Orłowski, prezes Stali. Skowronka zastąpił mniej doświadczony Dariusz Marzec. 50-latek to wychowanek i były piłkarz Wisły Kraków. Występował również w GKS Katowice, AE Larisa i Górniku Zabrze. Jako szkoleniowiec tak bogatej karty jednak nie posiada. Pracował w drużynach młodzieżowych „Białej Gwiazdy”, był asystentem Franciszka Smudy w ekstraklasowym Górniku Łęczna, ostatnio prowadził KKS Kalisz. Trzecioligowy klub zwolnił go po niespełna roku pracy, niespodziewanie, mimo obiecujących wyników…
Nie będą zagrywać do tyłu
W środę biało-niebiescy odnieśli w Grudziądzu efektowne 3-0 nad Olimpią. Gole strzelali: Adrian Paluchowski, Mateusz Mak i Josip Soljić. Debiutant Marzec dał pograć tym, którzy mecze ligowe obserwują zazwyczaj z wysokości ławki rezerwowych. W bramce stanął Damian Primel, w pomocy pojawił się wychowanek Bartosz Sobczyk (debiut), pełne spotkanie rozegrali Mateusz Żyro i Wojciech Lisowski. Wydaje się jednak, że w sobotnim szlagierze Stal wróci do sprawdzonego składu. Ostatnio drużyna kiepsko biegała, ale utrata dynamiki miała wynikać ze zmęczenia (trzy spotkania w 9 dni). W Radomiu ujrzymy wypoczętych i zregenerowanych piłkarzy Stali. Zobaczymy też, jaki pomysł na zespół posiada nowy trener, który od razu zostaje wrzucony na głęboką wodę. Na spotkaniu z dziennikarzami, tuż po podpisaniu umowy, Dariusz Marzec zdradził, że najbardziej nie lubi, gdy zawodnik ze środka boiska zagrywa piłkę do tyłu. – Stal posiada ogromny potencjał w ofensywie. Grzechem byłoby tego nie wykorzystać – klarował. Marzec preferuje zatem odważną grę, ma też dobrą rękę do młodzieży. To on wypromował w Wiśle braci Maków, Michała Chrapka i kilku innych, którzy dziś występują w ekstraklasie.
Powstrzymać Leandro
Dariusz Marzec ligową przygodę z najbardziej utytułowanym klubem Podkarpacia rozpocznie na boisku, z którego 3 punkty wywiozła tylko Warta Poznań. Działo się to w połowie sierpnia i stanowi ważną datę: od tamtej pory „Zieloni” nie przegrali, zaś ostatnio śrubują serię czterech zwycięstw. Warto zauważyć, że w tych meczach wicelider z Radomia strzelił aż 9 bramek, a stracił tylko jedną. Gwiazdą beniaminka jest Leandro Rossi Pereira, który w sobotę zapoluje na 100 gola strzelonego dla Radomiaka. To już 9. sezon Brazylijczyka w tym klubie. Jeśli Stal chce wywieźć z miasta nad Mleczną korzystny rezultat, będzie musiała znaleźć sposób na 31-letniego napastnika.
Wicelider uzbierał 20 punktów, trzecia w tabeli Stal – 19. Pojedynek na szczycie budzi ogromne zainteresowanie. Na stadionie Broni, gdzie „Zieloni” grają do momentu zakończenia budowy nowego obiektu Radomiaka na 15 tys. miejsc, zamontowano właśnie kolejne krzesełka. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż w sobotę stadion się wypełni. Mecz obejrzy 4091 kibiców, padnie więc rekord frekwencji.
RADOMIAK – PGE STAL
sobota, godz. 15.30
Tomasz Szeliga


