Trucizna nie przedostanie siA� do zbiornika wody pitnej

NiebezpieczeA�stwo czai siA� za tym pA�otem. To zaledwie 3 km od ujA�A� wody pitnej dla Stalowej Woli i duA?o mniej do sklepienia wielkiego zbiornika wody pitnej pod ziemiA�. Fot. Jerzy Mielniczuk
NiebezpieczeA�stwo czai siA� za tym pA�otem. To zaledwie 3 km od ujA�A� wody pitnej dla Stalowej Woli i duA?o mniej do sklepienia wielkiego zbiornika wody pitnej pod ziemiA�. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Naprawianie szkA?d z poprzedniego systemu drogo nas kosztuje.

Nie 14, a blisko 24 mln zA� kosztowaA� bA�dzie unieszkodliwianie wielkiej bomby ekologicznej, ktA?ra pozostaA�a po Hucie Stalowa Wola. SzeA�A� stawA?w osadowych na obrzeA?ach miasta to dziA� najwiA�ksze zagroA?enie ekologiczne w regionie i jedno z wiA�kszych w Polsce. RozpoczA�A�o siA� rozbrajanie chemicznego niebezpieczeA�stwa i wyszA�o, A?e operacja bA�dzie duA?o droA?sza.

Do doA�A?w, z ktA?rych tylko najmA�odszy byA� prowizorycznie zabezpieczony, przez lata wlewane byA�y pozostaA�oA�ci poprodukcyjne z HSW. Smary, lakiery, czyA�ciwa i wszystko inne lA�dowaA�o w osadnikach, ktA?re byA�y zlokalizowane obok zakA�adu zbrojeniowego – najbardziej strzeA?onej czA�A�ci HSW. StrzeA?onej przed ludA?mi, ale zawartoA�A� stawA?w nie czuA�a ograniczeA� i wsiA�kaA�a w grunt. A osadniki te sA� nad wielkim zbiornikiem wA?d podziemnych, ktA?ry rozciA�ga siA� w trA?jkA�cie: Stalowa Wola – DA�bica – RzeszA?w. Strach pomyA�leA�, co by byA�o, gdyby zwiA�zki kadmu, oA�owiu czy niklu zaczA�A�y spA�ywaA� do tego rezerwuaru czystej wody.

Fundusz okazaA� siA� wyrozumiaA�y
Osadniki na swA?j koszt powinna zutylizowaA� huta. To jednak kosztuje, a HSW pieniA�dzy nie miaA�a. Miasto podaA�o jej rA�kA� i przejA�A�o stawy na swojA� wA�asnoA�A�. To dawaA�o samorzA�dowi – jako niezawinionemu – moA?liwoA�A� ubiegania siA� o pieniA�dze zewnA�trzne. RzA�dy nie byA�y jednak ochocze do wydawania pieniA�dzy na ekologiA�, a bomba tykaA�a. Dopiero alarmy, A?e „tablica Mendalejewa” migruje w kierunku ujA�A� wody pitnej miasta zrobiA�y swoje. Dwa lata temu Ministarstwo Ochrony Asrodowiska zdecydowaA�o siA� zapA�aciA� 80 proc. wszystkich kosztA?w rozbrajania bomby.

CaA�oA�A� miaA�a kosztowaA� 30,5 mln zA�. Prawie rok trwaA�y procedury przetargowe, bowiem przegrani odwoA�ywali siA�. Gdy zostaA� wyA�oniony zwyciA�zca, okazaA�o siA�, A?e deklarowanych pieniA�dzy nie wystarczy. A byA� gotA?w unieszkodliwiA� chemiczne zagroA?enie za 13,5 mln zA�.

– W trakcie rozpoczA�tych juA? prac okazaA�o siA�, A?e zakres dziaA�aA� bA�dzie duA?o szerszy i zdecydowanie kosztowniejszy – mA?wi Lucjusz NadbereA?ny, prezydent Stalowej Woli. W nowych opracowaniach i analizach, ktA?re same w sobie sA� kosztowne, finalna kwota, za ktA?rA� bomba zostanie rozbrojona jest od 7. do 9. mln wyA?sza od tej z przetargu. To moA?e byA� nawet 24 mln zA�. Radnym wA�osy siA� zjeA?yA�y, gdy wieA�A� wyszA�a na jaw. Prezydent NadbereA?ny uspokaja, A?e niepotrzebnie. NFOAsiGW podtrzymuje deklaracjA� finansowania ekologicznej inwestycji w 80. proc. caA�kowitych jej kosztA?w. PieniA�dze zostaA�y juA? zarezerwowane w budA?ecie miasta. Bomba przestanie straszyA� w tym roku. Pozostanie po niej kilkuhektarowy zielony plac, na ktA?rym nie bA�dzie wolno nic postawiA� przez pA?A� wieku. Takie sA� koszty naprawiania gA�upoty z poprzedniego systemu.

Jerzy Mielniczuk

Leave a Reply

Your email address will not be published.