
ENEA EKSTRALIGA. – Mecz w Rzeszowie będzie dla nas pierwszym poważnym sprawdzianem – mówi trener Unii, Roman Janowski
Unię Leszno, po dwóch zwycięstwach na swoim torze czekają wyprawy na południe Polski, gdzie kolejno będzie jeździć w Rzeszowie i Tarnowie. – Będą to zupełnie inne mecze, niż te przed naszą publicznością. Na pewno dużo trudniejsze – przekonuje ROMAN JANKOWSKI, trener Unii Leszno.
– Dwa mecze, dwa zwycięstwa – może być pan zadowolony z postawy swojego zespołu…
– Nie jest źle, ale należy pamiętać, że oba mecze jechaliśmy przed swoją publicznością. Mecz w Rzeszowie będzie zatem dla nas pierwszym poważnym sprawdzianem.
– Martwi nieco dyspozycja Damiana Balińskiego…
– Damian ma kłopoty sprzętowe, ale powoli wychodzi na prostą i liczę, że już niedługo będzie mocnym punktem naszej drużyny.
– W jakim składzie przyjedziecie do Rzeszowa?
– Prawdopodobnie będzie to takie samo zestawienie, jak podczas ostatniego pojedynku.
– Tor w Rzeszowie został zwężony, ma nową nawierzchnię. Czy pana zdaniem może mieć to wpływ na wynik niedzielnego meczu?
– Raczej nie. Z tego, co się orientuję, geometria toru za bardzo się nie zmieniła, a jego zwężenie powinno wyjść wszystkim na dobre.
– Jak pan oceni dotychczasowe wyniki PGE Marmy?
– Rzeszów jechał oba mecze na wyjeździe, a przy tak wyrównanej lidze, o punkty na obcych torach jest bardzo ciężko. Wprawdzie Gdańsk to nie jest ekstraligowa potęga, ale z tej porażki nie wyciągałbym dużych wniosków.
– Kto zatem według pana jest faworytem niedzielnego meczu w Rzeszowie?
– Trudno wskazać faworyta. My chcemy wygrać trzeci mecz, w tym pierwszy na wyjeździe. Rzeszów z kolei na inaugurację sezonu ligowego przed własną publicznością również zrobi wszystko, aby 2 punkty zostały w stolicy Podkarpacia. Zapowiadają się zatem ciekawe zawody.
Rozmawiał: Marcin Jeżowski



2 Responses to "Trudno wskazać faworyta"