Trwa dobra passa Resovii (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

RESOVIA – WISLANIE JAŚKOWICE. Wspaniały gol Doriana Buczka i 6. z rzędu zwycięstwo „pasiaków”.

Spotkanie lidera z jaśkowickim beniaminkiem – mówiąc delikatnie – nie porywało kibiców z krzesełek. Mimo słabszej dyspozycji, biało-czerwoni po raz kolejny zademonstrowali słynny „resoviacki charakter”, który zaprocentował zwycięską bramką w ostatniej minucie.

RESOVIA 1
WIŚLANIE Jaśkowice 0
(0-0)
1-0 D. Buczek (90.)
RESOVIA:
Pietryka – Drobot (90. Cach), Makowski, Domoń, Kantor, Adamski (55. Ogrodnik), Frankiewicz, Kaliniec, Pyrdek (61. Hass), B. Buczek (81. D. Buczek), Feret (90. Twardowski)
WIŚLANIE: Napieralski – Marcin Morawski, Galos, P. Morawski (31. Bębenek), Kuliszewski (88. Piekarski), Michał Morawski, Białek (58. Żaba), N. Morawski, Krasuski, Sosin, Wcisło (75. Szwajdych).
Sędziował Karol Iwanowicz (Lublin). Żółte kartki: Drobot, Makowski, Frankiewicz, Ogrodnik – Marcin Morawski, Michał Morawski, P. Morawski, Krasuski. Widzów 300.

– II liga, II liga Resovia ! – śpiewali fani „pasiaków” po jakże radosnej dla nich końcówce meczu, wyraźnie wskazując, gdzie chcieliby oglądać swoich ulubieńców w przyszłym sezonie. Po końcowym gwizdku przy Wyspiańskiego zapanowała prawdziwa euforia, bowiem nic nie wskazywało na to, że podopieczni Szymona Grabowskiego zaksięgują 3 punkty. Zaczęło się wprawdzie obiecująco, bo nie minęło 5 minut, a powracający do zespołu po drobnym urazie Przemysław Pyrdek skierował piłkę do siatki, lecz sędzia zasygnalizował pozycję spaloną. Gospodarze mieli wyraźną przewagę i w zasadzie… to wszystko. Godną odnotowania akcję bramkową miał jeszcze raz Pyrdek do spółki z Mateuszem Kantorem. Ten drugi ładnie przymierzył, ale świetną interwencją popisał się bramkarz rywali. Mizerny obraz poczynań ofensywnych starał się zmienić wprowadzony na murawę Michał Ogrodnik, którego rajdy prawym sektorem boiska, parę razy mogły napędzić strachu czujnej defensywie beniaminka. Zrywy biało-czerwonych były nieliczne, a im bliżej końca meczu, odnosiło się wrażenie, że stan rywalizacji w niczym się nie zmieni. Niespodziewanie bohaterem Resovii został rezerwowy, Dorian Buczek. Rzeszowski napastnik zdecydował się uderzać górną piłkę z bardzo ostrego kąta, a mocno kopnięta futbolówka wpadła pod poprzeczkę bezradnego golkipera Wiślan. – Spodziewaliśmy się, że to nie będzie jednostronny pojedynek. Częściej byliśmy przy piłce, jednak nasz atak pozycyjny nie przekładał się na liczne okazje. Gratuluję Dorianowi, że zdecydował się na strzał z tak trudnej pozycji. Tą piękną bramką dał nam zwycięstwo – przyznawał Szymon Grabowski, szkoleniowiec „pasiaków”.

lukas

[print_gllr id=236260]

Leave a Reply

Your email address will not be published.