Trybunał funkcjonariuszy PiS

fot-kaminska (1).jpg

Pisaliśmy niedawno, po klęsce Jarosława Kaczyńskiego w sejmowym głosowaniu nad projektem ustawy zwanym lex Kaczyński vel lex konfident, że prezes PiS nie rządzi już w tzw. Zjednoczonej Prawicy niepodzielnie. Teraz znów widać, jak traci wpływy, a to za sprawą wyboru na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej Bogdana Święczkowskiego. Kaczyński oczywiście Święczkowskiego w tym głosowaniu popierał, bo nie miał innego wyjścia, ale powszechnie wiadomo, że ów to dotychczasowy Prokurator Krajowy i przede wszystkim bliski współpracownik – żeby nie rzec „człowiek” – Zbigniewa Ziobry. A to oznacza coraz większy wpływ tego ostatniego na TK Przyłębskiej – zwanej przez Jarosława Kaczyńskiego pieszczotliwie jego „odkryciem towarzyskim”. Wybór Święczkowskiego nawet z oficjalnym poparciem niechętnych jego kandydaturze posłów PiS nie był jednak wcale oczywisty. Tym razem Zjednoczoną Prawicę uratowali w głosowaniu nie posłowie Kukiz’15 – którzy zagłosowali przeciw, a posłowie Konfederacji. Wynik był bardzo słabiutki, bo kandydaturę Święczkowskiego poparło zaledwie 233 posłanek i posłów, gdzie 219 było przeciwko, a 2 wstrzymało się oraz nie głosowało 6 posłów. Dodajmy, że większość bezwzględna, wymagana do wybrania sędziego TK , wynosiła w tym wypadku 228 posłów. Tak czy siak teraz w TK Przyłębskiej zasiadają wyłącznie sędziowie wybrani za rządów Zjednoczonej Prawicy. Są tam takie „gwiazdy” jak para byłych posłów PiS: Krystyna Pawłowicz i eksprokurator z czasów PRL-u Stanisław Piotrowicz, są i sędziowie – dublerzy nominowani niezgodnie z prawem. Do tego „zacnego” grona dołączył B. Święczkowski. Warto przyjrzeć się jego życiorysowi. Otóż ostatnio był on – jak wspomnieliśmy – Prokuratorem Krajowym, który zasłynął m.in. tym, że stał za tzw. zsyłką siedmiorga niezależnych i niepokornych władzy prokuratorów, których za tę niezależność i brak pokory oddelegowano do jednostek odległych po kilkaset kilometrów od ich domów. Jednak wcześniej też mocno się „zasłużył”. Jak przypomniała przed głosowaniem nad wyborem Święczkowksiego w Sejmie posłanka Lewicy, Anna Maria Żukowska, Święczkowski był szefem ABW, w czasie kiedy prowadzono śledztwo związane z tzw. mafią węglową. Nakazano wówczas zatrzymanie Barbary Blidy, a kiedy funkcjonariusze ABW weszli do jej mieszkania, Blida popełniła samobójstwo.- Bogdan Święczkowski ma krew na rękach i będzie haniebnie pełnił funkcję sędziego TK – stwierdziła posłanka Lewicy. Przypomnijmy, że powołana w tej sprawie komisja śledcza działająca w latach 2007-2011 wskazała, że za tamtą Kaczyński i Ziobro ponieść powinni odpowiedzialność konstytucyjną, a Święczkowski – karną. Jednak żadnej nie poniósł żaden z nich…W tym czasie B. Święczkowski był w stanie spoczynku, w który przeszedł w 2007 roku, gdy władzę w Polsce przejęła koalicja PO- PSL. Dostał się za to do sejmiku województwa śląskiego, a w 2011 roku do Sejmu z list PiS. Posłem jednak nie został, bo odmawiał zrzeczenia się prokuratorskiego uposażenia i jego mandat wygaszono. O tej „gwieździe” tak natomiast mówił przed głosowaniem w Sejmie Zbigniew Ziobro: – Ma piękny dorobek i drogę życia, jeśli chodzi o służbę polskiemu państwu i praworządności – powiedział minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednym. Natomiast Michał Wójcik, minister w Kancelarii Premiera chwaląc w Sejmie doświadczenie i wykształcenie B. Święczkowskiego, wspomniał także o jego „braku przynależności do partii politycznej” i dodał, że: – Przede wszystkim nie będzie miał (Święczkowski przyp. autora) dylematu, czy konstytucja jest ważniejsza niż prawo wspólnotowe – wygłosił. Tymczasem posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz podsumowała wybór Święczkowskiego na sędziego TK Przyłębskiej słowami:- To zohydzenie systemu sądownictwa – dodając, że Święczkowki „idealnie pasuje do Trybunału pani Przyłębskiej”. Wnioski na temat tego, kto trafniej ocenił B. Święczkowskiego – Ziobro i Wójcik, czy Żukowska i Gasiuk -Pihowicz – mogą Państwo wyciągnąć sami…

Redaktor Monika Kamińska

21 Responses to "Trybunał funkcjonariuszy PiS"

Leave a Reply

Your email address will not be published.