„Trybunał Konstytucyjny i władza polityczna tym wnioskiem dokonują rozbioru Polski bez udziału obcych państw”

Do 30 września Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej odroczył rozpatrywanie wniosku premiera, w którym szef naszego rządu domaga się podważenia unijnego traktatu i uznania wyższości polskiego prawa nad unijnym. To już kolejne „podejście” TK Przyłębskiej do tego wniosku. I kolejne odroczenie, które – zdaniem ekspertów – jest niczym nieuzasadnione. W rozmowie z Wirtualną Polską prof. Andrzej Rzepliński, były szef TK, stwierdził wprost, że: – Uważam, że sprawa, która stanęła przed Trybunałem Konstytucyjnym, przerasta Julię Przyłębską i jest dla niej o 150 pięter za wysoka – zauważył. W swoich rozważaniach na ten temat prof. Rzepliński idzie jednak jeszcze dalej. – Według mnie, Trybunał Konstytucyjny i władza polityczna tym wnioskiem dokonują rozbioru Polski bez udziału obcych państw. Tak traktowane jest państwo. Gdybym był na miejscu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, skonsultowałbym się z najwybitniejszymi polskimi ekspertami od prawa konstytucyjnego, europejskiego i międzynarodowego. Ich obowiązkiem jest pochylić się nad tą sprawą z najwyższą starannością i użyć całego doświadczenia – stwierdził były prezes TK i doprawdy trudno mu odmówić racji. – Najmądrzej byłoby, gdyby premier wycofał tę sprawę z Trybunału. Uważam, że niewycofanie tego wniosku godzi w suwerenność Polski pod każdym względem – podsumował dla WP prof. Rzepliński. Również prof. Ewa Łętowska nie szczędzi całej tej sytuacji gorzkich słów, rozmawiając z dziennikarzami WP. – Jeśli władza polityczna twierdzi, że jej zamiarem nie jest doprowadzenie do polexitu, to po co składa wniosek, którego uwzględnienie może spowodować tylko jeden skutek – upoważnienie do wypowiedzenia traktatu? Nie wiem, czy władza jest aż tak niemądra, jeśli chodzi o skutki działania prawa, czy chodzi wyłącznie o interes polityczny, żeby natłuc brudnej piany. Być może to efekt braku wykształcenia – zauważyła sędzia TK w stanie spoczynku.
Nie ma co ukrywać, eksperci są zdania, że albo polska władza składa się z – delikatnie mówiąc – ludzi niezbyt rozgarniętych, albo też – nie wiadomo, co gorsze – świadomie działających na szkodę naszego państwa. Tak można to przetłumaczyć z „dyplomatycznego na nasze”. W obu przypadkach mamy do czynienia z sytuacją wręcz dramatyczną – władza nie odpuści i będzie bronić zakwestionowanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE Izby Dyscyplinarnej oraz „podejrzanego” powołania jej członków jak – nomen omen- niepodległości. I nie, nie dlatego, że ma głębokie przekonanie, że ID powołano zgodnie z prawem – bynajmniej. Będzie ich bronić, bo doskonale wie, że TSUE ma rację! Tyle że gdyby władza tę rację unijnemu Trybunałowi przyznała, rząd musiałby podać się do dymisji, a potem twórców „deformy” polskiego wymiaru sprawiedliwości czekałaby …sprawiedliwość w postaci procesów i kar za to, co robią z Polską. A na to rządzący nie pójdą, poświęcą wszystko – z naszym członkostwem w UE łącznie – byle utrzymać się przy władzy. Pamiętajmy o tym …

Redaktor Monika Kamińska

13 Responses to "„Trybunał Konstytucyjny i władza polityczna tym wnioskiem dokonują rozbioru Polski bez udziału obcych państw”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.