Trzech okulistów mogło nie zauważyć ciała obcego w oku?

Helena Maguder ma żal do lekarzy, że przez kilka kolejnych wizyt nie udzielili jej pomocy. Fot. Wit Hadło
Helena Maguder ma żal do lekarzy, że przez kilka kolejnych wizyt nie udzielili jej pomocy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Pacjentka: – Zostawili mi część opatrunku w oku. Lekarze: – To wykluczone.

– Zabieg usunięcia brodawki na górnej powiece przeszłam 2 sierpnia. Potem cztery razy wracałam z trudnym do wytrzymania bólem oka i trzech lekarzy na czterech kolejnych wizytach nie udzieliło mi pomocy. Ba, widzieli, że mam porysowaną rogówkę, ale nie wiedzieli czym i żaden nie próbował tego wyjaśnić. Dopiero w prywatnej klinice usunięto mi z powieki fragment spongostanu (opatrunek hamujący krwawienie – dop. red.) i ból minął jak ręką odjął. Czy Szpital Miejski w Rzeszowie zatrudnia niedowidzących okulistów? – pyta nasza Czytelniczka, pani Helena Maguder z Boguchwały.

Kobieta mówi, że bezpośrednio po zabiegu czuła bolesność i „odczucie ciał obcych w oku”. Na początku tłumaczyła to sobie założonymi szwami po usunięciu brodawki. Kiedy jednak ból nie mijał, w piątek, 4 sierpnia, zgłosiła się do tego samego szpitala.

– Zostałam przyjęta o godzinie 13.45 przez lekarza, którego nazwiska nie znam, a który stwierdził, że oko mam porysowane i dlatego boli. Przetarł mi gałkę oczną i powiekę od wewnątrz (w znieczuleniu) i zakończył badanie. Po wyjściu ze szpitala ból powrócił, więc wróciłam do szpitala. Tego lekarza już nie było, ale przyjął mnie inny okulista (podobno prowadzi program cukrzycowy, ale nazwiska również nie znam). Była godzina 14.15. Lekarz oglądnął oko i stwierdził pokaleczenie rogówki, ale powiedział, że ból może się utrzymywać 24, a nawet 48 godzin, więc trzeba „to przetrzymać”. Starałam się jak mogłam, ale w sobotę kolejny raz wybrałam się do szpitala. Po raz trzeci, z ust trzeciego lekarza usłyszałam, że mam oko pokaleczone, ale co oko rysuje lekarz nie potrafił mi odpowiedzieć. Ściągnął mi z górnej powieki nabłonek i polecił smarowanie oka i zażywanie leków przeciwbólowych, bo ból będzie jeszcze większy. Zalecił mi również wizytę w poniedziałek o godz. 10. Przetrwałam do poniedziałku, ból się nie zmniejszył, a w poniedziałek lekarz na wizycie ograniczył się do przetarcia mi wewnętrznej powieki i gałki ocznej jakimś narzędziem zwanym „trójkątem” i zakończył badanie – mówi pani Helena.

Rozczarowana tym, że jak sama mówi, nikogo z trzech kolejnych lekarzy nie zainteresował fakt, dlaczego pacjentka przychodzi z tym samym problemem, nasza Czytelniczka udała się do prywatnej klinki. Jak twierdzi lekarka, która tam ją zbadała, nie miała problemu z zobaczeniem nie tylko porysowanej rogówki, ale także tego, co ją rysowało. – Po usunięciu ciała obcego ból minął jak ręką odjął – mówi pani Helena. Jak opowiada, w klinice założono jej także soczewkę opatrunkową, którą usunięto na kolejnej wizycie razem ze szwami. – Pytanie tylko, dlaczego musiałam się tak męczyć i dlaczego po zabiegu w publicznej placówce musiałam szukać pomocy w prywatnej, płacąc za czyjeś niedopatrzenie? – mówi pani Helena.

Co na to w szpitalu?
Czy możliwy jest taki scenariusz? Z pytaniem zwróciliśmy się do szefa okulistyki w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie. – Pani miała operowaną u nas brodawkę na powiece górnej. Cięcie około 3 mm zakończone dwoma szwami. Nie widzę możliwości dostania się do oka jakiegokolwiek ciała obcego, a co dopiero opatrunku. Zresztą ani w sali zabiegowej ani operacyjnej nie używamy spongostanu, a jedynie jałowe gaziki, których w żaden sposób nie można rozkawałkować. Potem kobieta zgłosiła się na dyżur z erozją, uszkodzeniem nabłonka rogówki, które mogło powstać np. przez tarcie oka. Niemożliwe jest, by obecności ciała obcego nie zauważyło kilku lekarzy. Lekarzy, którzy na dyżurach nic innego nie robią tylko właśnie wyciągają ciała obce. W jaki sposób pod powiekę miałby zresztą dostać się opatrunek, skoro operowana była wierzchnia część powieki oka? Jeżeli w prywatnej klinice wyciągnięto jej ciało obce z oka, to musiało jej wpaść coś np. na ulicy – mówi dr n. med. Antoni Bąk, ordynator oddziału okulistyki w szpitalu.

Anna Moraniec

2 Responses to "Trzech okulistów mogło nie zauważyć ciała obcego w oku?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.