Trzech wskoczyło, dwóch wypłynęło

Fot. Kadr z filmu „Kręci Mnie Bezpieczeństwo Nad Wodą – KM PSP Tarnobrzeg”.

TARNOBRZEG. Dający do myślenia film strażaków nakręcony na Jeziorze Tarnobrzeskim w ciągu kilku dni zobaczyły już tysiące osób.

– Opowiem Wam jedną historię… jedną z wielu… zbyt wielu… – tak zaczyna się film nakręcony przez strażaków na Jeziorze Tarnobrzeskim. Niosący na co dzień ratunek pracownicy Komendy Miejskiej PSP z Tarnobrzega wcielili się w role plażowiczów, którzy najpierw zaopatrzyli się w spory zapas alkoholu, a potem postanowili popływać.

Film, który można zobaczyć w Internecie trwa niecałe cztery minuty. Zaczyna się krótką, ale porażającą statystyką. W 2018 roku utonęło w Polsce 545 osób. Z czego 23 procent po spożyciu alkoholu. Potem zaczyna się akcja…

Trzech młodych, wysportowanych mężczyzn odpoczywa nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Odwiedzają jeden z barów i kupują alkohol. – Mocna ekipa, dawno się nie widzieli, wolny weekend – czytamy w komentarzu do obrazu. – Aktorzy piją piwo i wódkę, a następnie jeden z nich rzuca pomysł, by popływać rowerkiem wodnym. Plaże wypełnione są plażowiczami i nikt specjalnie nie zwraca na nich uwagi. Na rowerku panowie nie szczędzą sobie toastów. Żaden z nich nie ma ubranego kapoka. Żar leje się z nieba, więc postanawiają się schłodzić. Wszyscy trzej wskakują do wody. Dwóch ma na tyle umiejętności i sił, by popływać z dala od brzegu. Trzeciego kamera pokazuje nieprzytomnego i dryfującego pod wodą. Mija 10 filmowych minut zanim koledzy orientują się, że brakuje ich współtowarzysza odpoczynku. Zaczyna się panika i niedowierzanie. W ruch idą telefony, alarmowane są służby ratunkowe. Głębokość jeziora w miejscu, w którym mężczyzna wpada do wody wynosi 20 metrów. Ratownicy nie mogą mu pomóc bez specjalistycznego sprzętu. Ta wyreżyserowana historia to tylko jedna z 545, jakie wydarzyły się w Polsce w ubiegłym roku. W tym roku na Jeziorze Tarnobrzeskim doszło jednak do bardzo podobnego zdarzenia. Piątka znajomych wypłynęła na akwen wypożyczonym rowerkiem, wiadomo, że dwie z czterech osób, które z tej wyprawy wróciły cało były pod wpływem alkoholu. 22-letni mężczyzna ratując tonącego kolegę sam stracił życie. Miejsce, w którym wskoczył, by pomóc znajomemu było głębokie na 40 metrów. Jego ciało odnaleziono na dnie akwenu dopiero po dwóch tygodniach.

Oby to tragiczne zdarzenie i film nakręcony przez tarnobrzeskich strażaków były przestrogą dla wszystkich, którzy będą odpoczywać nad największym na północy Podkarpacia zbiornikiem wodnym tego lata. Przypomnijmy, Jezioro Tarnobrzeskie to drugi pod względem głębokości akwen wodny w Polsce. Lustro wody wynosi ponad 500 ha, a linia brzegowa około 11 km. Plażowicze mają do dyspozycji dwie około 4 kilometrowe plaże, na których są rozmieszczone kąpieliska strzeżone. W ciągu 10 lat życie w jeziorze straciły cztery osoby. W przypadku trzech, wszystkie one spożywały wcześniej alkohol. Okoliczności śmierci czwartej ofiary bada policja i prokuratura. W upalne weekendy nad jeziorem odpoczywa około 20 tysięcy osób, odbywają się festiwale i duże imprezy sportowe. Warto mieć z tym miejscem tylko dobre wspomnienia.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.