Trzecie podejście do „Byków”

21.qxdENEA EKSTRALIGA. W czwartek rewanż za słynny już na całą Polskę mecz w Lecznie. Czy rzeszowianie pokonają Unię i rozpoczną marsz w górę tabeli?

W czwartek (4.07.) Enea Ekstraliga odrobi wszystkie zaległości sezonu 2013. Ostatnim, zaległym spotkaniem będzie pojedynek w Rzeszowie, w którym PGE Marma zmierzy się z Fogo Unią Leszno. Po ostatnim, słabym występie we Wrocławiu, w ekipie Dariusza Śledzia panuje nerwowa atmosfera.

Rzeszowianie wystąpią w swoim najsilniejszym składzie, na czele z Nicki Pedersenem i Grzegorzem Walaskiem. – Nie ma już miejsca na kolejne porażki. Mam nadzieję, że tym razem zaprezentujemy się jak prawdziwa drużyna – mówi prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak. Tym razem na przeszkodzie w objechaniu spotkania nie powinna stanąć pogoda (była powodem odwołania meczów w dwóch poprzednich terminach).

Walasek i Pedersen w formie
Jedyną niewiadomą w składzie na mecz z Unią jest obsada pozycji drugiego juniora, do której kandyduje Łukasz Kret, Marco Gaschka i… potwierdzony w tym tygodniu do startów w PGE Marmie 18-letni Artur Cyło. Wydaje się, że największe szanse występu przeciwko „Bykom” ma ten pierwszy. Gaschka w ostatnich dwóch meczach nie zdobył bowiem żadnego punkty, w pojedynku ze Spartą nie ukończył nawet żadnego biegu (trzykrotnie był wykluczony – przyp. red.).

Wynik czwartkowego spotkania w dużej mierze zależeć będzie od formy Rafała Okoniewskiego. Kapitan PGE Marmy ostatnio zawodzi, a w niedzielę zaliczył wręcz katastrofalny występ w stolicy Dolnego Śląska, zdobywając zaledwie punkt. – We wtorek zrezygnowałem ze startu w lidze szwedzkiej, by jak najlepiej przygotować się do czwartkowego meczu. W środę trenowałem w Rzeszowie, w czwartek z kolei ma dotrzeć silnik ze Szwecji – informuje „Okoń”.

We wtorkowych meczach Elitserien z bardzo dobrej strony pokazali się dwaj inni rzeszowianie. Nicki Pedersen zdobył 14 punktów i bonus (3,w,3,3,2*,3) w przegranym 42-48 przez Vargarnę Norrkoeping meczu z Vastervik Speedway. Z kolei Grzegorz Walasek wywalczył dla Hammarby Sztokhol 15 „oczek” i bonus (3,1,2*,3,3,3) w wygranym pojedynku 55-35 z Indianerna Kumla.

Unia bez Lindgrena?
Kłopoty mają za to leszczynianie. W sobotniej Grand Prix Danii kontuzji ręki (głębokie rozcięcie) doznał Fredrik Lindgren, którego zabrakło w niedzielnym meczu z Falubazem Zielona Góra. Szwed nie znalazł się również w awizowanym składzie na czwartkowy mecz i jest raczej mało prawdopodobne,  aby zameldował się w stolicy Podkarpacia (zastąpi go Mikkel Michelsen).

– Do każdego meczu przygotowujemy się bardzo solidnie. Do każdego podchodzimy po to, aby go wygrać – mówi o czwartkowym meczu w Rzeszowie trener „Byków”, Roman Jankowski.

Marcin Jeżowski

One Response to "Trzecie podejście do „Byków”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.