
JAROSŁAW. Mówi się, że pijany ma szczęście i nic mu się nie stanie. Niestety, to nieprawda.
Z urazem stopy trafił do szpitala 42-letni pieszy, któremu najechał na nią kierowca autobusu. Kierowca był trzeźwy, a pieszy pijany, zaś do wypadku doszło na przejściu dla pieszych.
Wszystko rozegrało się w biały dzień, bo około godz. 14 w niedzielę (28 sierpnia) na skrzyżowaniu jarosławskich ulic Słowackiego i Pruchnickiej. 42-latek z powiatu przeworskiego przechodził właśnie przez pasy, gdy nagle na jego stopę najechał autobus. Nie obyło się bez hospitalizacji. Jak się okazało, pieszy miał w organizmie ponad 1,2 promila alkoholu. Ale to jednak kierowca autobusu, 51-latek z Biłgoraja (lubelskie), który był trzeźwy nie ustąpił mu należnego pierwszeństwa na „zebrze”. Dlaczego? To wyjaśnia jarosławska policja.
emka


