
PODKARPACIE. Jest przedmiotem westchnień i kością niezgody. Dodatkowe pensje, na które składają się wszyscy podatnicy, obciążają budżety miast.
Są reliktem przyszłości, który Rada Ministrów od lat planuje zlikwidować. Zapowiedzi nie przekładają się na rzeczywistość, bo pracownicy tzw. budżetówki trzynastą pensję jak dostawali, tak dostawać będą. Dodatkowe pensje, na które składają się wszyscy podatnicy, obciążają budżety miast. Włodarze nawet gdyby chcieli, to pieniędzy tych nie mogą przeznaczyć na inne zadania, bo zgodnie z ustawą muszą one trafić na konta urzędników. Absurdalna ustawa wzbudza emocje zwłaszcza u pracowników sektora prywatnego, którzy o luksusie dodatkowej pensji mogą zapomnieć.
Tzw. trzynastka to wynagrodzenie przysługujące pracownikom strefy budżetowej, które jest wypłacane co roku do końca marca. Prawo do trzynastej pensji pracownik nabywa już po przepracowaniu pełnego roku kalendarzowego. Gdy pracuje krócej (ale minimum pół roku), trzynastka też mu przysługuje, tyle tylko że w niższej kwocie. Nie ma znaczenia straż pracy – nieważne, czy ktoś przepracował 5 lat czy 30 lat – wysokość trzynastki zawsze będzie wynosić 8,5 proc. rocznego wynagrodzenia.
Ile dostali w urzędzie?
Dodatkowe pensje stają się coraz większym obciążeniem dla budżetów, choć urzędnicy się z nich cieszą, bo często jest sposobem na załatanie domowego budżetu. Na chwilę obecną jest za wcześnie, aby oszacować, ile w przyszłym roku pieniędzy zostanie wydanych na ten cel, ale wiadomo, że kwota będzie porównywalna do tej z roku 2014.
– W Urzędzie Miasta Rzeszowa w tym roku na trzynastki wydano 2 mln 400 tys. zł i otrzymało je 670 osób. W przyszłym będzie podobnie – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta Rzeszowa. – Pieniędzy nie można przeznaczyć na inny cel. To pieniądze celowe zagwarantowane ustawą – wyjaśnia.
W Urzędzie Marszałkowskim na tzw. trzynastki za 2013 rok w tym roku poszło ok. 3 mln 349 tys. zł. – Co do wynagrodzenia dodatkowego rocznego za 2014 rok to wykaz osób, które otrzymają je wraz z wyliczeniem, za jaki okres i w jakiej wysokości kadry przygotowują co roku w pierwszym kwartale danego roku. Będzie więc gotowy dopiero w pierwszym kwartale 2015 roku – mówi Tomasz Leyko, rzecznik prasowy marszałka.
Potrzebne zmiany
Eksperci wielokrotnie podnosili temat, przekonując, że „trzynastka” nie jest elementem motywacyjnym, który wpływa na zaangażowanie pracowników w wykonywaną przez nich pracę. Ich zdaniem, konieczna jest ich likwidacja i wprowadzenie systemu nagród, które podniosą efektywność pracy. Ponadto, pieniądze z „trzynastek” można by było przeznaczyć na podwyżki od lat zamrożonych pensji. Rada Ministrów problem dostrzegła i przyznała, że zmiany są konieczne. I na tym się skończyło.
Ewelina Nawrot



9 Responses to "Trzynasta pensja dla wybrańców"