
CHMIELÓW. Na Podkarpaciu powstanie najnowocześniejszy zakład karny dla kobiet w Europie.
Obecnie na Podkarpaciu nie ma jednostki penitencjarnej, w której karę pozbawienia wolności mogłyby odbywać kobiety. Za kwotę 67 mln zł, m. in. z kieszeni norweskich podatników ma powstać w podtarnobrzeskim Chmielowie kompleks, w którym skazane będą nie tylko „siedzieć”, ale i pracować.
W 2018 roku został zniesiony Areszt Śledczy w Nisku, jedyna w naszym województwie jednostka penitencjarna, w której karę pozbawienia wolności odbywały kobiety. Zabezpieczał on potrzeby sądów i prokuratur z Rzeszowa, Krosna, Przemyśla i Tarnobrzega, podległych im sądów rejonowych oraz Podkarpackiego Wydz. Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Jego rolę przejęły areszty w Lublinie, Kielcach i Krakowie. Odległość do każdej z tych lokalizacji tylko od Rzeszowa to ponad 150 km. Dla organów doprowadzających takich jak Policja, czy Straż Graniczna to znaczące utrudnienie i zwiększenie kosztów.
Utworzenie w Chmielowie Zakładu Karnego z oddziałem aresztu śledczego umożliwi osadzanie tymczasowo aresztowanych jak i skazanych kobiet nie tylko z Podkarpacia, ale części województw: świętokrzyskiego i lubelskiego.
– Aktualnie w jednostkach penitencjarnych w Polsce przebywa 74 532 osoby, w tym około 3 tysięcy kobiet, czyli to jest około 6 proc. populacji – mówi gen Jacek Kitliński, dyrektor generalny Służby Więziennej. – Tę inwestycję będzie finansował podatnik norweski. Nie dlatego, że nas pokochał, ale to wynika z międzynarodowych zobowiązań. My jesteśmy w Unii Europejskiej, a Norwegia nie jest. Z łącznej kwoty Funduszy Norweskich, które opiewają na kwotę 809,3 mln euro, dla Służby Więziennej przewidziano 56 mln euro. W ramach tych środków zostanie wybudowanych pięć kompleksów penitencjarno-produkcyjnych, w tym jeden w Chmielowie.
Projekt zakłada, że na nowo powstały Zakład Karny w Chmielowie złoży się budynek mieszkalny dla 200 – 250 kobiet. Będą tu oddziały aresztu i oddziały zakładu karnego różnych typów. W budynku funkcjonować będzie również oddział terapeutyczny dla kobiet uzależnionych od alkoholu. Na terenie zakładu powstanie także hala produkcyjna z możliwością zatrudnienia 100 kobiet. Trzon kadry stanowić będą funkcjonariusze, którzy niegdyś pracowali w Nisku.
– Jednostka będzie nowatorska pod wieloma względami. Zastosowane zostaną niespotykane wcześniej rozwiązania – brak krat w oknach, pokoje spotkań i brak tradycyjnego muru dookoła kompleksu. Tu także powstanie pierwszy Dom Przejściowy dla ok. 40 osób. W miejscu tym kobiety kończące odbywanie kary, będą mogły spróbować normalnego życia – mówi generał Kitliński.
mrok


