
STALOWA WOLA. Inni mogą się z tego śmiać, ale stalowowolanom serca rosną. Obojętnie po której stronie torów mieszkają, wszystkich cieszy widok robotników na stacji Stalowa Wola Centrum.
Za kilka dni, a najpóźniej do końca miesiąca przekraczający „Rubikon”, jak niektórzy zwą tory przecinające miasto na dwie połowy, nie będą się musieli wspinać na stromą kładkę. Finiszuje budowa poziomego przejścia. Niby nic wielkiego, ale starania o nie trwały prawie 8 lat! Kolejowych spółek jest kilkadziesiąt i prawie z każdą trzeba było przejście uzgodnić. W końcu udało się i nie m co już negocjacyjnych ran rozdrapywać. W pobliżu wspomnianej stacji miało być przejście podziemne. W oczekiwaniu na nie powstała tymczasowa kładka, na którą nikt o słabych siłach nie próbuje nawet wejść. Tymczasowe rozwiązania są u nas najtrwalsze i kładka przetrwała kilka dekad. Teraz już wiadomo, że przejścia podziemnego nie będzie, a kładka kruszeje. Zapadła decyzja o ostatecznej jej rozbiórce. To i budowa poziomego przejścia kosztować będzie miasto prawie 1,5 mln zł. Grunt, że symbol tymczasowości zniknie z pejzażu Stalowej Woli.
jam



One Response to "Tu dzieje się historia"