
STALOWA WOLA. Rekordziści oddali po blisko 70 litrów życiodajnego płynu, a prawie pół tysiąca osób krew oddało w tym roku po raz pierwszy.
Z roku na rok honorowym dawcom krwi ujmowane są przywileje. Paradoks polega na tym, że im tych przywilejów mniej, tym dawców więcej. Tak przynajmniej dzieje się w Klubie Honorowych Dawców Krwi przy Oddziale Rejonowym PCK w Stalowej Woli. W tym roku krwiodawcy pobili wszelkie dotychczasowe rekordy.
Rok jest szczególny, bo obchodzona jest właśnie 55. rocznica powstania Polskiego Czerwonego Krzyża. Rocznica nie miała jednak żadnego wpływu na obecność ochotników w punktach poboru krwi. Zgłosiło się ich prawie 1,8 tys., w tym 465 po raz pierwszy.
Spokojni o zabiegi i operacje
– Takiego rekordu w historii naszego klubu jeszcze nie mieliśmy – chwali się Antoni Kłosowski, prezes klubu HDK. Mowa o 1788. litrach życiodajnego płynu oddanego przez krwiodawców ze Stalowej Woli, Niska i okolic. W ubiegłym roku wynik był o ok. 100 l mniejszy. Plan na rok jeszcze trwający był 1,2 tys. l, a więc został przekroczony o 50 proc.!
Nie ma w tym nic dziwnego zważywszy, że w klubowym gronie jest kilkudziesięciu dawców, którzy przekroczyli limit 50 l. oddanej krwi. Rekordzistami są Romuald Tymczuk (69,2 l) i Jan Dzik (68,15 l). Zresztą do klubu mogą należeć tylko czynni krwiodawcy. Kłosowski jest spokojny o operacje i zabiegi w miejscowych szpitalach: – Nie pamiętam, by kiedyś krwi w naszych szpitalach brakowało, a teraz jesteśmy już zupełnie o nią spokojni.
Krwiodawcom udało się w tym roku przeprowadzić dwie duże akcje oddawania krwi. Oddają ją osoby w różnym wieku, choć generalnie coraz młodsze. Przykład dają samorządowcy; Antoni Kłosowski jest przewodniczącym Rady Miejskiej w Stalowej Woli, a kilka razy krew oddał też Sławomir Czwal, wicestarosta niżański. Dzięki temu przymierzu honorowym dawcom udało się uratować darmowe przejazdy autobusami miejskimi, choć tylko dla najbardziej aktywnych.
Dumą napawa fakt, że od kilku miesięcy hadekowcy mają w Stalowej Woli swoje rondo. Na rocznicowym spotkaniu darowaną krew odzwierciedlały medale i odznaki. Odznaką Honorową PCK pierwszego stopnia odznaczony został Henryk Ptasiński. Taką samą odznakę, ale niższą o dwa stopnie odebrał prezydent Andrzej Szlęzak. Włodarz Stalowej Woli krwią się nie dzieli, ale o krwiodawców dba. M.in. z prezydenckiej puli poszły pieniądze na nagrody finansowe dla kilkunastu najbardziej zasłużonych dawców.
jam


