Tu rozwodzą się najrzadziej w Polsce

Małżeństwo to nie tyle koniec wolności, co początek odpowiedzialności. Choć w całym kraju wielu parom coraz trudniej ją udźwignąć, to najlepiej udaje się to właśnie w Tarnobrzegu. Fot. Bogdan Myśliwiec
Małżeństwo to nie tyle koniec wolności, co początek odpowiedzialności. Choć w całym kraju wielu parom coraz trudniej ją udźwignąć, to najlepiej udaje się to właśnie w Tarnobrzegu. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. W Tarnobrzegu przysięga złożona „na dobre i na złe” znaczy najwięcej w Polsce.

„Rozwodowy ranking” opublikował Główny Urząd Statystyczny i jak nic wynika z niego, że najrzadziej pary rozstają się w Tarnobrzegu. Wśród miast na prawach powiatu to położone nad Jeziorem Tarnobrzeskim miasto zajmuje ostatnie, 66. miejsce.

W 2016 roku w Polsce rozwiodło się ponad 63 tys. par małżeńskich, prawie 4 tys. mniej niż rok wcześniej. Krajowy wskaźnik rozwodów na 1 tys. mieszkańców to 1,7. Ze statystyk wynika także, że w miastach małżeństwa rozpadają się około dwukrotnie częściej niż na wsi. Jeżeli już zapada decyzja o rozwodzie w ponad dwóch trzecich przypadków powództwo wnosi kobieta.

Najpierw huczne wesele, a potem mniej lub bardziej cichy rozwód. Do wszystkich sądów okręgowych w Polsce codziennie wpływają pozwy o rozwód i o separację. Małżonkowie zdradzają się, przestają dogadywać, nie potrafią pokonać kłopotów finansowych albo po prostu nie mogą już na siebie patrzeć. Lista powodów, dla których się rozwodzimy jest długa i sądy nie mając powodów do odrzucenia, oddalenia czy zwrócenia pozwów, uwzględniają żądania byłych zakochanych.

W 2016 roku pozew o rozwód do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu złożyło aż 847 osób. O separację 60. Łącznie daje to wynik ponad 907 dramatów par, które wcześniej lub dawniej przysięgały sobie, że będą ze sobą na dobre i na złe, próby czasu nie wytrzymały. Co trzeba zaznaczyć obszar jurysdykcji SO w Tarnobrzegu obejmuje całe północne Podkarpacie, łącznie pięć powiatów: tarnobrzeski, stalowowolski, mielecki, kolbuszowski i niżański.

Samo złożenie pozwu nie oznacza oczywiście formalnego rozwiązania małżeństwa. Zdarza się, że powodzi wycofują się, a nieczęsto sądy oddalają, odrzucają lub jak to bywa bardzo często – zwracają powództwa.

W minionym roku Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 8 spraw oddalił, 90 zwrócił, a 4 odrzucił. Uwzględnił prośby o rozwiązanie 609 małżeństw.

Liczby te mogą szokować, ale i tak jak wynika z danych GUS to właśnie z Tarnobrzega, jako miasta grodzkiego do tutejszego sądu wpływa najmniej pozwów o rozwód w Polsce.

W rozwodowym rankingu grodzki Tarnobrzeg zajmuje ostatnie 66. miejsce. W  przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców wskaźnik rozwodów wyniósł tu 1,2. Najwyższy jest w Żorach w woj. śląskim – 2,7.

Z danych GUS wynika, że małżonkowie rozwodzą się najczęściej z powodu niezgodności charakterów (ponad 40 proc. rozwodów), zdrady lub trwałego związku uczuciowego z inną osobą (ponad 21 proc.), na trzecim miejscu wśród deklarowanych przyczyn jest alkoholizm (17 proc.).

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.