
RZESZÓW, PODKARPACIE. Bieszczadzkie szlaki przodują i coraz więcej ludzi chce tam spędzać czas wolny.
Jedną z ciekawszych ofert turystycznych na Podkarpaciu jest turystyka konna. Najbardziej rozwija się ona w Bieszczadach, a wkrótce nabierze jeszcze tempa, bo Stowarzyszenie „Pro Carpathia” za 60 tys. euro organizuje tam projekt „Turystyka konna bez granic – polsko-słowacka wymiana doświadczeń w kontekście rozwoju pogranicza”.
Na bieszczadzkich szlakach każdego roku pojawia się coraz więcej turystów, którzy jeżdżą na koniach. W stadninach można je wypożyczyć, a i baza noclegowa na tamtym terenie coraz bardziej się poszerza. Na koniach zasiadają nie tylko dorośli, ale i młodzież oraz dzieci. W Bieszczady przyjeżdżają też Słowacy i turyści z całej Polski.
– W Bieszczadach działa Towarzystwo Bieszczadzkiej Turystyki Konnej – mówi Agata Nieciecka z TBTK. – Stowarzyszenie tworzą ludzie, którzy od lat zajmują się hodowlą koni, prowadzą naukę jazdy konnej, organizują wycieczki, kilkudniowe rajdy przez piękne i malownicze tereny Bieszczadów, kuligi czy wyprawy wozami taborowymi.
Cele stowarzyszenia to rozwój i promocja turystyki konnej oraz ochrona środowiska Bieszczadów. Zamiary te są realizowane poprzez częste spotkania, dzielenie się doświadczeniami i pomysłami. Prowadzone są prace przy tworzeniu wizerunku turystyki konnej, wyznaczanie szlaków konnych pomiędzy ośrodkami jeździeckimi. Członkowie stowarzyszenia są partnerami i służą pomocą w zaplanowaniu wczasów w siodle, organizacji rajdu konnego i nauki jazdy konnej.
Na południu Podkarpacia organizowane są bieszczadzkie długodystansowe rajdy konne i coraz więcej imprez konnych. Szczegółowe informacje na temat Bieszczadzkiego Szlaku Konnego można uzyskać na stronie: www. gtj.pttk.pl.
Mariusz Andres


