
SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Nawet i ponad 6 miesięcy może potrwać rozbrat z siatkówką Oliega Achrema, kapitana Asseco Resovii.
– Apeluję do kibiców, pracowników klubu i zawodników, żeby nie zostawili teraz Alka samemu sobie. Dla niego najważniejsze w takiej sytuacji jest, żeby ludzie byli z nimi, a on nie myślał cały czas o tej kontuzji – mówi Sebastian Świderski, trener ZAKSY, który w tej samej hali doznał podobnego urazu, który zakończył jego karierę.
Świderski w 2010 roku podczas meczu w Rzeszowie skręcił nogę w kolanie i zerwał mięsień czworogłowy uda. Po tej kontuzji Świder właściwie nie wrócił już do gry na wysokim poziomie i zajął się pracą w roli trenera.
– Od razu wróciły dramatyczne wspomnienia, których nie zapomina się do końca życia. A patrząc na cierpienie Achrema przypomniałem sobie, że ja leżałem dokładnie przy tym samy słupku – wspomina szkoleniowiec ekipy z Kędzierzyna-Koźla. – Wierzę, że Alek sobie poradzi i wróci do gry. To jest twardy facet, serce Resovii i życzę mu jak najszybszego powrotu do zdrowia. Teraz jednak najważniejsze, by nie został sam i był z ludźmi, nie chciał od nich uciekać – dodaje Świderski, który w ciągu kilku godzin po wypadku był gotowy do operacji.
– Po szybkim rezonanse magnetycznym miałem już wszystko przygotowane pod operację, rozpisany plan działań. Ale może w przypadku Alka jest inaczej i nie będzie miało to wpływu na jego powrót do zdrowia i rehabilitację – zastanawia się trener ZAKSY, Sebastian Świderski.
Pośpiech nie był wskazany
Przypomnijmy, że Achrem kontuzji doznał w piątkowym meczu półfinału play-off PlusLigi. Pechowo lądował po stronie rywala i całym ciężarem spadł na lewą nogę. Kolano nie wytrzymało, a kapitan mistrzów Polski został odwieziony do szpitala. Badanie rezonansem przeprowadzono jednak dopiero w sobotę.
– Mecz skończył się bardzo późno i nie było już szans na badania. W sobotę rano przeprowadziliśmy USG i rezonans i uważam, że jest to bardzo szybka diagnoza. Zresztą w jego przypadku pośpiech nie był wskazany – wyjaśnia Artur Harmata, lekarz Asseco Resovii. – U Sebastiana Świderskiego było zerwanie mięśnia czworogłowego, dochodzi do przykurczów i w tym przypadku czas odgrywa dużą rolę. W takiej kontuzji pierwsze 48 godziny są ważne. U Alka niestety, jest wylew krwi do kolana i musimy poczekać, aż zmniejszy się obrzęk. Na razie badania wykazały, że doszło do uszkodzenia układu więzadłowego kolana, ale chcemy to jeszcze ponownie skonsultować, może w bardziej specjalistycznym ośrodku. Na razie obrzęk kolana jest duży, co może zaburzać obraz. Chcemy chwilę poczekać, powtórzyć badanie lub wysłać Alka do innego ośrodka, by potwierdzili naszą diagnozę. Jeśli to się potwierdzi, będziemy chcieli pomóc Alkowi, by jak najwcześniej mógł wzmocnić drużynę – stwierdza lekarz mistrzów Polski.
Twardy charkater
Ile zatem może potrwać rozbrat z siatkówką kapitana Asseco Resovii? – Na razie, zakładając jedną z najbardziej czarnych wizji, to przerwa Alka może potrwać przynajmniej 6 miesięcy – mówi Harmata i dodaje. – Ortopedia i traumatologia jednak poszła bardzo do przodu, jeśli chodzi o zabiegi naprawcze i rehabilitację po nich. To też dużo zależy od człowieka. Alek to twardy charakter i jest bardzo zdyscyplinowany, ma silną wolę, chęć walki, powrotu do formy. On sobie da radę. Jego czas skrócony będzie do minimum. Ale jaki to będzie czas, trudno teraz powiedzieć. Poczekajmy na potwierdzenie diagnozy i wtedy zastanowimy się, gdzie będzie ewentualnie zabieg operacyjny – kończy Artur Harmata.
Wesprzyj Alka
Kibice z SSPS Resovia zainicjowali akcję „Wspieramy Alka”. Polega ona na wysłaniu na adres redakcja@resovia.rzeszow.pl lub na forum kibiców: życzeń, zdjęć fanów z zawodnikiem i wszelkich innych pomysłów, którymi kibice są w stanie podnieść na duchu zawodnika Wszystkie ciepłe słowa od kibiców zostaną wydrukowane przez SSPS Resovia i w formie albumowej przekazane Oliegowi Achremowi.
Rafał Myśliwiec



One Response to "Twarde serce Resovii"