Twierdza padła (ZDJĘCIA)

Podczas ostatniego w tym roku meczu w Stalowej Woli walczono także w parterze. Skuteczniejsi okazali się piłkarze Radomiaka, którzy jako pierwsi wywieźli ze stadionu przy ul. Hutniczej 3 punkty. Fot. Bogdan Myśliwiec
Podczas ostatniego w tym roku meczu w Stalowej Woli walczono także w parterze. Skuteczniejsi okazali się piłkarze Radomiaka, którzy jako pierwsi wywieźli ze stadionu przy ul. Hutniczej 3 punkty. Fot. Bogdan Myśliwiec

STAL STALOWA WOLA – RADOMIAK RADOM. – Sprezentowaliśmy gościom trzy bramki – utyskiwał Jaromir Wieprzęć, trener gospodarzy.

Od 1 sierpnia twierdzę przy Hutniczej próbowało zdobyć dziewięć drużyn. Udało się dopiero beniaminkowi z Radomia, który latem też był lepszy od „Stalówki”.

Ówczesny kat zielono-czarnych, Leandro, w sobotę znów dał się mocno we znaki naszej defensywie. Brazylijczyk skorzystał z dokładnego podania Bartosza Sulkowskiego i już w 13 minucie otworzył wynik spotkania. Gospodarze mieli czego żałować, bo to oni powinni prowadzić. Michał Mistrzyk nie zdecydował się jednak na strzał i okazję diabli wzięli. Leandro dwa dni wcześniej świętował 27 urodziny, to była już jego 14 bramka w sezonie i z pewnością jedna z łatwiejszych. Obrońcy Stali nie mieli bowiem najlepszego dnia, swoimi niepewnymi interwencjami wręcz zachęcali gości do śmielszych ataków. Inna sprawa, że formacja ta wystąpiła w eksperymentalnym zestawieniu, bez Michała Bogacza i Marcina Kowalskiego. „Stalówka” nie miała też turbodoładowania, ponieważ za kartki pauzowali pomocnicy Dawid Jabłoński i Radosław Mikołajczak.

Najgorsze w tym meczu było jednak to, iż gospodarze przysypiali zaraz po odrobieniu strat. Z trafienia Przemysława Oziębały na 1-1 zespół Jaromira Wieprzęcia cieszył się raptem 120 sekund. Z bramki rezerwowego Dawida Przezaka na 2-2 – całe cztery minuty. Żal tym większy, że Przezak pięknie przymierzył z wolnego, a po czymś takim aż prosiło się, by pójść za ciosem. Ostatnie słowo należało jednak do Radomiaka, a konkretnie do duetu Sulkowski – Maciej Świdzikowski. Ten drugi to obrońca, który do soboty w polu karnym przeciwnika skutecznością nie grzeszył.

STAL St. Wola 2
RADOMIAK 3
(0-1)
0-1 Leandro (13.), 1-1 Oziębała (68.), 1-2 Świdzikowski (70.), 2-2 Przezak (74.), 2-3 Świdzikowski (78.)
STAL
: Wietecha – Bartkiewicz, Wawrzyński, Wrona, Kantor, Mistrzyk (72. Przezak), Kachniarz, Stelmach (72. Siudak), Łanucha (82. Giel), Oziębała – Płonka.
RADOMIAK: Banasiak – Wasilewski, Świdzikowski, Jędrzejczyk, Sulkowski, Puton (74. Wolski), Radecki, Kwiek, Leandro (77. Agu), Brągiel (90. Cieciura) – Ropski (90. Śliwiński).
Sędziował: Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Oziębała, Bartkiewicz, Łanucha, Płonka – Świdzikowski, Sulkowski, Agu. Czerwona kartka: Płonka (90., druga żółta). Widzów: 600.

tsz

[print_gllr id=167400]

Leave a Reply

Your email address will not be published.