W niedzielę z „Koziołkami”, kontuzja Klindta

Wychowanek rzeszowskiej klubu, Dawid Lampart, po zupełnie nieudanych dwóch ostatnich sezonach, w tym spisuje się całkiem przyzwoicie. W niedzielę powinien on być zatem mocnym punktem KMŻ Lublin w pojedynku z PGE Marmą. Fot. Marcin Jeżowski
Wychowanek rzeszowskiej klubu, Dawid Lampart, po zupełnie nieudanych dwóch ostatnich sezonach, w tym spisuje się całkiem przyzwoicie. W niedzielę powinien on być zatem mocnym punktem KMŻ Lublin w pojedynku z PGE Marmą. Fot. Marcin Jeżowski

NICE PLŻ. Kenni Larsen wraca do składu PGE Marmy. Rzeszowianie mają szansę wygrać siódmy kolejny mecz na własnym torze.

Już w niedzielę żużlowcy PGE Marmy Rzeszów mogą sobie zapewnić zwycięstwo w fazie zasadniczej Nice PLŻ. Aby tak się stało, podopieczni Janusza Ślączki muszą pokonać KMŻ Lublin (w pierwszym meczu 45-45), co nie powinno być problemem, a GKM Grudziądz na własnym torze nie może wygrać za 3 punkty z Orłem Łódź (w pierwszym meczu 32-58).

W ostatnim czasie dużym zmartwieniem trenera Janusza Ślączki jest forma krajowych zawodników jego drużyny. Tym razem jednak o formę Macieja Kuciapy (najskuteczniejszy zawodnik PGE Marmy na torze w Rzeszowie) i Pawła Miesiąca można być raczej spokojnym, bowiem na torze przy ul. Hetmańskiej nie schodzą oni poniżej pewnego poziomu. Nieco gorzej wygląda sytuacja z juniorami. Zarówno Łukasz Sówka, jak i walczący o drugie miejsce młodzieżowca w składzie PGE Mamry, Krystian Rempała i Marco Gaschka prezentują się ostatnio zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Na kogo zatem postawi w niedzielę Ślączka? To nie jedyny ból głowy rzeszowskiego szkoleniowiec, bowiem wobec powrotu na tor Kenii Larsena (wystartował we wtorek w Szwecji i środę w Danii), ma on nadmiar bogactwa zagranicznych zawodników i w meczu z KMŻ dla jednego z nich, prawdopodobnie Petera Ljunga zabraknie miejsca.

„Rzeszowska” trójka wśród rywali
Lubelskie „Koziołki” przegrały 5 ostatnich spotkań i obecnie zamykają tabelę Nice PLŻ. Biorąc pod uwagę fakt, że w Rzeszowie w tym sezonie jeszcze nikt nie wygrał, tylko prawdziwy cud może uratować ekipę Mariana Wardzały przed spadkiem do PLŻ2. – To mecz pierwszej z ostatnią drużyną. To mówi wszystko. Dodatkowo Rzeszów u siebie jest piekielnie mocny, my z kolei ostatnio nie mamy dobrej passy. Mimo wszystko, tak jak powiedziałem na wstępie, przyjedziemy do Rzeszowa pełni optymizmu i z chęcią zrobienia dobrego widowiska – przekonywał w rozmowie z Super Nowościami trener lublinian, Marian Wardzała.

W jego ekipie w niedzielę powinien wystąpić narzekający ostatnio na uraz stopy Davey Watt. Zarówno on, jak i inny lubelski „Kangur” Cameron Woodward oraz Dawid Lampart w przeszłości bronili barw klubu z Rzeszowa. Ciekawie zapowiadają się zwłaszcza pojedynki z miejscowymi zawodnikami tego ostatniego, który po zupełnie nieudanych sezonach w Tarnowie i w Rzeszowie, w tym roku w Lublinie wreszcie nie zawodzi. Wychowanek rzeszowskiego klubu nie tak dawno wygrał na torze przy ul. Hetmańskiej seniorski turniej z okazji 70-lecia klubu i z pewnością w niedzielę będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony przed rzeszowską i lubelską (kibice z Lublina zapowiadają zorganizowany wyjazd do Rzeszowa) publicznością.

AWIZOWANE SKŁADY
PGE MARMA: 9. Kenni Larsen, 10. Paweł Miesiąc, 11. Scott Nicholls, 12. Nicolai Klindt, 13. Maciej Kuciapa, 15. Łukasz Sówka
KMŻ: 1. Cameron Woodward, 2. Davey Watt, 3. Robert Miœkowiak, 4. Andriej Kudriaszow, 5. Dawid Lampart, 6. Arkadiusz Madej

W pierwszym meczu: 45-45

Marcin Jeżowski

**********************************************************************************

Klindt kontuzjowany

W środowym meczu ligi duńskiej, Nicolai Klindt zanotował upadek, w wyniku którego złamał kość łódeczką. Kontuzja ta pod znakiem zapytania stawia start Duńczyka w niedzielnym meczu z KMŻ Lublin. Duńczyk w piątek na przejść kolejne badania, które dadzą odpowiedź czy, a ja jeśli tak, to jak długo będzie musiał pauzować. – Złamałem kość łódeczkowatą w prawej ręce. Mogę jednak przyzwoicie ruszać nadgarstkiem, dlatego w piątek widzę się ze specjalistą i zobaczymy co się wydarzy – informuje duński zawodnik.W przypadku niedyspozycji Klindta, w niedzielę w składzie PGE Marmy powinien go zastąpić Szwed Peter Ljung.

mj

One Response to "W niedzielę z „Koziołkami”, kontuzja Klindta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.