
Według lekarzy wykonywanie
wymazów
powinno pozostać
w obecnie funkcjonujących punktach
pobrań. Fot. Archiwum
Badania za pomocą testów antygenowych mają być przeprowadzane w gabinetach POZ (Podstawowa opieka zdrowotna), ale „tylko u pacjentów, u których namnożenie wirusa w organizmie jest stosunkowo duże, czyli przede wszystkim pacjentów objawowych. Czułość testu w przypadku, kiedy osoba nie ma tak dużo wirusa w organizmie, nie daje nam pewności co do wyniku. Mamy taki standard, że gdy pacjentowi po wykonaniu testu antygenowego wychodzi wynik ujemny, a lekarz ma wątpliwości co do stanu zdrowia, to powinien – aby się upewnić – zlecić test PCR, w formule drive-thru – mówił Adam Niedzielski, minister zdrowia.
– To jest niedobry pomysł. Tylko nieliczne przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej mają warunki, umożliwiające masowe testowanie w kierunku koronawirusa w sposób bezpieczny dla pozostałych pacjentów – uważa prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. Zastrzega przy tym, że koncepcję badań zna tylko z mediów, bo resort nie konsultuje tej sprawy z Federacją, zrzeszającą reprezentatywną liczbę podmiotów POZ. Może się zatem odnieść do sprawy jedynie ogólnie. Żeby przyjąć dziesiątki dodatkowych pacjentów, potencjalnie zakażonych koronawirusem, trzeba mieć odpowiednie warunki, zapewniające bezpieczeństwo wszystkim pozostałym. Konieczne jest wydzielone miejsce, śluzy, filtry, nie wspominając o dodatkowym personelu. Tylko nielicznie, duże przychodnie będą w stanie to zorganizować. W zdecydowanej większości podmiotów POZ jest to niewykonalne. Nawet w dużej przychodni jaką jest ZOZ nr 2 w Rzeszowie mamy jedną małą izolatkę dla pacjentów z podejrzeniem koronawirusa. Nie wyobrażam sobie możliwości testowania większej liczby osób – przyznaje Anna Negacz, specjalista medycyny rodzinnej z przychodni w Rzeszowie.
Lekarze przypominają, że POZ zajmuje się nie tylko pacjentami w ostrych stanach i profilaktyką, ale przede wszystkim zapewnia opiekę pacjentom z chorobami przewlekłymi czy szczepieniami zdrowych dzieci. W ostatnich miesiącach doszła do tego jeszcze opieka nad chorymi i tzw. ozdrowieńcami po COVID-19, niewymagającymi hospitalizacji. Dla tych wszystkich pacjentów masowe testowanie w POZ oznacza jedno: ograniczenie dostępu do świadczeń. – Rolą lekarzy POZ powinno być edukowanie pacjentów, zachęcanie ich do wykonywania testów, uświadamianie im, jak jest to ważne dla powstrzymania epidemii. Wykonywanie testów powinno być robione w dotychczasowych lokalizacjach – dodaje Jacek Krajewski.
Liczba wykonanych testów i liczba pozytywnych wyników mają być, według zapewnień ministerstwa, podawane w codziennych raportach o zakażeniach.
Anna Moraniec


