GORZYCE. Jego dzieA�a doceniajA� dzieci i doroA�li kolekcjonerzy z caA�ej Europy, namA?wiA� go jednak na to, aby je sprzedaA�, jest prawie niemoA?liwe.
Jan Puk tworzy zabawki od 30 lat. Ma na swoim koncie ponad sto modeli niepowtarzalnych, stworzonych dziA�ki wA�asnej wyobraA?ni zabawek. WiA�kszoA�A� serii jest limitowana. Zdarza siA�, A?e wypoA?yczone na wystawy eksponaty ginA� bez wieA�ci. Kolekcjonerzy nie mogA� im siA� po prostu oprzeA�.
Nie ma takiej rzeczy, ktA?rej by Jan Puk nie umiaA� wystrugaA� z drewna. Gdy w jego gA�owie, przykrytej zazwyczaj sA�omkowym kapeluszem, bA�yA�nie jakaA� myA�l, rzeA?biarz od razu tworzy projekt, biegnie do warsztatu i tworzy nowe cacko. Codziennie potrafi pracowaA� nawet 8 godzin. Z drewnianych koA�kA?w w jego sprawnych rA�kach powstajA� m.in. maszyny oblA�A?nicze, studnie, poruszajA�ce siA� zwierzA�ta oraz dziesiA�tki postaci wykonujA�cych zapomniane zawody. W miniony piA�tek, w Gminnym OA�rodku Kultury w Gorzycach artysta obchodziA� swA?j okrA�gA�y jubileusz: 30-lecie pracy artystycznej. Kolejka skA�adajA�cych A?yczenia Honorowemu Obywatelowi gminy Gorzyce byA�a bardzo dA�uga, a lista A?yczeA� szczera i serdeczna.
Proste, ale piA�kne
Efekty ciA�A?kiej pracy artysty doceniajA� polskie i europejskie instytucje kulturalne. Zabawki Jana Puka miesiA�c w miesiA�c trafiajA� na muzealne ekspozycje i konkursy.
– Moje zabawki podobajA� siA�, bo sA� wyjA�tkowe – mA?wi bez faA�szywej skromnoA�ci Jan Puk. – Staram siA� je wykonaA� w taki sposA?b, by moA?na siA� byA�o nimi bawiA� oraz by dziA�ki nim dzieci, a nieraz i doroA�li mogli sobie przypomnieA� zapomniane zawody i zabawki, ktA?rymi bawili siA� ich pradziadkowie.
TwA?rca drewnianych zabawek wie, A?e sklepy dzieciA�ce przepeA�nione sA� plastikowymi gadA?etami nafaszerowanymi elektronikA� i bajerami. – Zabawki masowej produkcji mogA� siA� podobaA�, myA�lA� jednak, A?e dzieci zaczynajA� odczuwaA� ich przesyt. Do ich uA?ycia nie potrzebna jest wyobraA?nia – uwaA?a Jan Puk. – Wystarczy wA�A�czyA� i dziaA�a. Albo nie dziaA�a, gdy wyczerpaA�a siA� bateria. Tradycyjne zabawki wymagajA� od dzieci fantazji. Rodzice czA�sto zapominajA�, A?e zabawki powinny w dzieciach uruchamiaA�, a nie zastA�powaA� wyobraA?niA�.
Cacka dla maA�ych i duA?ych
Zabawkowe dzieA�a Jana Puka nie sA� dostA�pne w masowej sprzedaA?y. WiA�kszoA�A� z nich trafia wyA�A�cznie do muzeA?w i kolekcjonerA?w. SporA� czA�A�A� swojej twA?rczoA�ci rzeA?biarz pozostawia w szkoA�ach, ktA?re odwiedza gawA�dzA�c mA�odzieA?y o sztuce ludowej i historii lasowiackiej ziemi. – MA?j czas jest ograniczony, a poniewaA? kaA?da zabawka wykonywana jest rA�cznie, bywa, A?e jeden model powstaje w zaledwie kilkunastu, kilkudziesiA�ciu egzemplarzach. To unikaty, nie ma co ukrywaA�. A wiadomo, A?e kolekcjonerzy lubiA� takie rzeczy. Za niektA?re z moich zabawek oferowano mi naprawdA� duA?e pieniA�dze, ale ja nigdy ich nie sprzedam, bA�dA� ze mnA� do ostatnich dni i pieniA�dze nie majA� tu znaczenia – mA?wi Jan Puk.
mrok
[print_gllr id=223390]


