
RZESZÓW. Czy w przyszłym roku wojewoda zdecyduje o likwidacji pomnika Czynu Rewolucyjnego? W ciągu 12 miesięcy pomnik ma być wyburzony.
Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie powinien być wyburzony – taka opinia Instytutu Pamięci Narodowej trafiła do prezydenta Tadeusza Ferenca. Włodarz miasta jest jednak temu przeciwny, a i sami rzeszowianie chcą, żeby obelisk pozostał. Czy los tego symbolu Rzeszowa jest już przesądzony i zniknie z powierzchni ziemi? Jak ustaliliśmy, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, do 21 października 2018 roku, decyzją wojewody, pomnik może być wyburzony.
Prezydent Rzeszowa wysłał pismo do rzeszowskiego IPN z prośbą o stanowisko w sprawie pozostawienia pomnika Czynu Rewolucyjnego. Instytut Pamięci Narodowej przysłał odpowiedź, choć to nie władze miasta powinny być adresatem, ale wojewoda.
– Od 21 października tyka zegar i w ciągu 12 miesięcy pomnik Czynu Rewolucyjnego ma być wyburzony – wyjaśnia dr Dariusz Iwaneczko, dyrektor rzeszowskiego IPN. – Decyzję o jego likwidacji może podjąć wojewoda, jeśli pomnik kwalifikuje się do rozbiórki. Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego powinien być rozebrany.
IPN: – Decydenci mieli krew na rękach
Dyrektor IPN dodał, że instytut nie jest od tego, żeby oceniać walory artystyczne pomnika. Jego zadaniem jest wyrażenie opinii historycznej. – Wiadomo, kto zdecydował o budowie obelisku. To byli komuniści, którzy w latach 40. i 50. mieli krew na rękach i zgotowali śmierć polskim patriotom – podkreśla Iwaneczko.
Zapytaliśmy rzeczniczkę Urzędu Wojewódzkiego, jakie jest stanowisko w tej sprawie wojewody podkarpackiego. – Aktualnie w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie nie toczy się postępowanie administracyjne w sprawie pomnika Czynu Rewolucyjnego – poinformowała nas Małgorzata Wasmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego. – Ewentualne postępowanie możliwe jest dopiero po upływie wspomnianych 12 miesięcy.
Prezydent: – Mieszkańcy chcą zostawić pomnik
Prezydent Tadeusz Ferenc zaniepokojony jest o przyszłość pomnika Czynu Rewolucyjnego. Przekonuje, żeby w opinii IPN na temat obelisku zostało uwzględnione zdanie mieszkańców miasta, którzy do tego monumentu są przywiązani.
– Prezydent nie zmienił zdania i nadal uważa, że pomnik nie powinien być wyburzany – mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. – Uniwersytet Rzeszowski przeprowadził badania i większość mieszkańców jest za jego pozostawieniem.
Również rzeszowski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich sprzeciwia się wyburzaniu monumentu stojącego w centrum miasta. „Czyn rewolucyjny” nie zawsze musi się kojarzyć się tylko z władzą komunistyczną – wyjaśnia Marek Chrobak, prezes SARP w Rzeszowie. – Dziwi mnie, że IPN, który ma optować za krzewieniem kultury, nie staje w obronie pomnika.
Właścicielem pomnika nie jest jednak miasto, a klasztor oo. Bernardynów. Zakonnicy dostali go w 2006 r. wraz okolicznym placem, na którym powstał ogród bernardyński. Bernardyni jednak nie chcą się na razie wypowiadać, czy są za wyburzeniem monumentu. Podejmą decyzję dopiero wtedy, gdy porozmawiają z władzami miasta i wojewodą.
Mariusz Andres



93 Responses to "Tyka „zegar śmierci” dla pomnika"