
Rozgłos związany z produkcją „Mission Impossible 7” i planami wysadzenia mostu na Jeziorze Pilchowickim (Dolny Śląsk) uratował ten obiekt. Gdy cała Polska dowiedziała się, że w powietrze miał z hukiem wylecieć most, zareagował Generalny Konserwator Zabytków oraz podniosły się liczne głosy protestu. Most kolejowy na Sanie jest starszy od tego w Pilchowicach, ale jego część ma skończyć być może w postaci żyletek. Dlaczego? – Dlatego, że nasz Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków przemyskiego mostu nie broni, a PKP PLK twierdzi, że mają jego cześć gdzieś przenieść tylko nikt nie wie gdzie – mówi Mariusz Sidor z Porozumienia MOST Wielokulturowego Muzeum Przemyśla, które stara się ocalić zabytkowy most kolejowy w Przemyślu.
Przemyski most kolejowy ma prawie 130 lat, przetrwał dwie wojny światowe i okupację. Nadal jeżdżą po nim pociągi, ale jego kolejowa kariera już długo nie potrwa. Konstrukcja nie wytrzyma bowiem przejazdów nowoczesnych pociągów, więc wcześniej czy później PKP PLK S. A. musi w Przemyślu na Sanie wybudować nową przeprawę. Tego nikt nie kwestionuje, ale co ze starym mostem?
Nieruchomość, która stał się ruchomością
– I tu mamy nader dziwną sytuację – zaczyna opowiadać nieprawdopodobną wręcz historię Mariusz Sidor. – Ratusz dawno wpisał do gminnego rejestru zabytków cały most jako nieruchomość. Co ciekawe, pod dokumentem widnieje pieczęć Beaty Kot, wówczas głównego specjalisty, która dzisiaj jako wojewódzki konserwator zabytków wpisała most do rejestru wojewódzkiego tylko w połowie i w dodatku jako zabytek ruchomy! Dlaczego? Most dostał kół? Był zabytkiem w całości, a teraz już zabytkiem zostały tylko 3 przęsła? Taka decyzja konserwatora oznacza, że tę uznaną za niezabytkową część będzie można rozebrać i zwyczajnie zezłomować. Takie plany wobec naszego mostu mają PKP PLK – alarmuje. Sidor. Tymczasem „Porozumienie MOST” ma całkiem realny pomysł na to, jak zagospodarować stary most kolejowy w całości. – W części byłby kładką pieszo-rowerową, a na części mieściłoby się muzeum – opowiada Sidor. – Mamy zapewnienie dyrektora Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, że chce most przejąć w zasoby swojej instytucji i zachować dla potomnych – dodaje.
PKP chce rozebrać połowę mostu
Cóż jednak z tego, gdy PKP PLK upierają się, że pozbycie się uznanej za niezabytkową części mostu to świetny pomysł i do tego konsultowany solidnie społecznie. – Postępowanie PKP PLK sprawia, że całkowicie uzasadnione będzie twierdzenie, iż ta firma nie dość, że manipuluje mieszkańcami Przemyśla, wypaczając wynik konsultacji społecznych, to przykłada rękę do niszczenia ważnych polskich zabytków – stwierdza Sidor – Dziwi nas jednak, że PKP PLK posuwają się do dezinformowania wiceministra infrastruktury, który w odpowiedzi na interpelację poselską, w dobrej wierze informował, że proces wyłaniania koncepcji budowy nowego mostu i zagospodarowania starego został skonsultowany ze społeczeństwem. Tymczasem PKP PLK konsultowała jedną koncepcję, a chce wdrażać drugą. Tę właśnie zakładającą rozbiórkę połowy mostu – tłumaczy M. Sidor.
Napisali do Generalnego Konserwatora Zabytków
Obrońcy mostu napisali do Generalnego Konserwatora Zabytków, Magdaleny Gawin. – Zainspirowały nas wypowiedzi pani konserwator na temat mostu w Pilchowicach, który miałby być wysadzony na planie „Mission Impossible 7”. Pani konserwator wyraźnie podkreśliła, że nie wyraziłaby na takie coś zgody. A nasz most jest starszy, niż tamten. Chcemy go ratować i liczymy na pomoc pani minister – zauważa przemyślanin.
Tymczasem przemyskim mostem zainteresowali się dziennikarze „Interwencji” Polsatu. Końcem lipca odwiedzili Przemyśl, a 6 sierpnia wyemitowano materiał opowiadający o losie dwóch mostów, przemyskiego i tego na Jeziorze Pilchowickim. Jak się dowiedzieliśmy od ekipy Polsatu, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Beata Kot nie znalazła czasu ani na spotkanie z nią, ani na rozmowę telefoniczną. – A przedstawiciel PKP PLK mówi dziennikarzom Polsatu, iż zostało ustalone, że część mostu zostanie, a część będzie przeniesiona. Z kim zostało to ustalone? Gdzie mamy być przeniesiona – dopytuje M. Sidor. – Tylko rozgłos wokół naszego mostu może go uratować, tak jak rozgłos wokół tego w Pilchowicach uratował tamten – dodaje z przekonaniem.
Reportaż Polsatu o przemyskim moście można obejrzeć na www.interwencja.polsatnews.pl
Monika Kamińska



One Response to "Tylko rozgłos może uratować nasz most!"