Tymczasowy areszt dla 17-latki podejrzanej o zabójstwo

Sąd Rejowy w Jarosławiu podjął decyzję o zastosowaniu wobec Anny G. (w kapturze) środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu.
Sąd Rejowy w Jarosławiu podjął decyzję o zastosowaniu wobec Anny G. (w kapturze) środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu.

POWIAT JAROSŁAWSKI. Nowe fakty w zawiązku z mordem w Pawłosiowie.

We wtorek, 26 maja, Sąd Rejowy w Jarosławiu podjął decyzję o zastosowaniu wobec Anny G. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Ciężarna nastolatka w zamknięciu spędzi najbliższe 3 miesiące. Podczas przesłuchania przyznała się do zabójstwa Pawła Ł., za co grozi jej kara dożywotniego więzienia.

Do tragedii doszło w niedzielną noc w jednym z mieszkań w  Pawłosiowie w powiecie jarosławskim. Około godz. 23 na miejsce do rannego mężczyzny została wezwana karetka pogotowia. Jak się później okazało, 26-latek został zraniony nożem. Ostrze uszkodziło lewe płuco i aortę płucną, co spowodowało masywny krwotok. Mężczyzna – pomimo reanimacji – zmarł. Przybyli na miejsce policjanci zastali w mieszkaniu 3 osoby. 17-latkę oraz mieszkających tam 30-latka i jego partnerkę. Ich dzieci mogły w tym czasie być w mieszkaniu.

– Nie wykluczone, że w momencie zabójstwa w domu przebywało dwoje małoletnich – mówi Marta Pętkowska z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. 17-latka i 30-latek tuż po zdarzeniu zostali zatrzymani. Ona miała ponad promil alkoholu w organizmie, on ponad 2,5. Mężczyzna jest ważnym światkiem w sprawie. – Pomimo stanu upojenia zapamiętał przebieg zdarzenia, które odtworzył podczas przesłuchania w charakterze świadka. Mężczyzna był także konfrontowany z podejrzaną celem wyjaśnienia nieścisłości w ich relacjach – wyjaśnia Marta Pętkowska.

Awantura o nienarodzone dziecko
17-latka i zmarły 26-latek byli parą. Przez krótki okres mieszkali razem. Tej nocy Paweł Ł. wraz z matką dziewczyny był wcześniej w mieszkaniu, gdzie doszło do zbrodni. Nie zostali jednak wpuszczeni. Wrócił tam później sam. Powodem awantury, która wybuchła między Pawłem Ł. a Anną G., było nienarodzone dziecko. – Paweł Ł. miał kwestionować swoje ojcostwo, co doprowadziło do nieporozumień, w efekcie których poniósł śmierć od ciosu nożem – opisuje Marta Pętkowska. Początkowo przyjęto, że narzędzie zbrodni należało do 26-latka, teraz pojawiły się wątpliwości.

Ciężarną nastolatkę zbadają psychiatrzy
Anna G. przyznała się do winy. Śledczym pozostało przesłuchanie wszystkich świadków, poddanie analizie zebranych dowodów oraz wykonanie niezbędnych badań, w tym także genetycznych. Ocenie poddany zostanie także stan zdrowia psychicznego ciężarnej nastolatki, która swojemu nienarodzonemu dziecku zabrała ojca. Jeżeli Anna G. zostanie uznana za winną zabójstwa Pawła Ł., dziecko będzie wychowywało się także bez matki.

Ewa Faber

Leave a Reply

Your email address will not be published.