
PODKARPACIE, KRAJ. Poza stolicą w protestach przeciw działaniu władzy w sektorze wymiaru sprawiedliwości demonstracje odbyły się w ponad setce polskich miast.
W niedzielę (1 grudnia) w ponad 100 miastach w Polsce przed gmachami sądów znów zebrali się ludzie. To ci, którzy chcieli zaprotestować przeciwko temu, co PiS robi z polskimi sądami i sędziami. Bezpośrednią przyczyną manifestacji było potraktowanie przez władzę sędziego z Olsztyna, Pawła Juszczyszyna, który doczekał się postępowania dyscyplinarnego i zawieszania za to, że orzekał zgodnie z wyrokiem Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sędzia Juszczyszyn to jednak jeden z bardzo wielu przedstawicieli tego zawodu szykanowanych za to, że nie robią tego, co każe PiS i orzekają niezawiśle i niezależnie.
Najgłośniej i najliczniej było w wielkich miastach, gdzie ludzie mają większą świadomość tego, co tak naprawdę PiS chce uczynić z polskim wymiarem sprawiedliwości. A chce go upolitycznić i podporządkować sobie sędziów tak, by ci orzekali nie jak im wiedza i sumienie dyktuje, ale tak, by było wygodnie i „dobrze” dla aktualnej władzy. Niektórzy sędziowie już tak czynią i to z przekonania, o tych właśnie członkowie PiS mówią, że „mają serce po właściwej stronie”, niektórych udało się władzy zastraszyć, ale pozostało bardzo wielu tych, którzy pomimo szykan, nagonki władzy i hejtu w wykonaniu wynajętych przez PiS trolli nie poddają się.
– Chcę przypomnieć: nam sędziom nie wolno się bać. Prawda i uczciwość ostatecznie zwyciężą. Apeluję do sędziów: bądźcie niezawiśli, odważni. Jesteśmy silni, nawet nie wiecie jak bardzo – mówił podczas demonstracji w Warszawie sam zainteresowany, czyli sędzia P. Juszczyszyn i swoimi słowami porwał tłum, który zgromadził się by bronić nie tylko jego uczciwości i niezawisłości, ale by bronić polskich sądów przed upolitycznianiem ich przez PiS.
Poza stolicą w protestach przeciw działaniu władzy w sektorze wymiaru sprawiedliwości demonstracje odbyły się w ponad setce polskich miast, głównie tych dużych, ale także w niniejszych. Tak samo było na Podkarpaciu. W miastach regionu demonstrowano pod hasłami „Murem za Pawłem”, „Wolne sądy” i także szczególnie znamiennym „Robimy to dla wszystkich”. Protesty były organizowane przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA, ale udział w nich brali nie tylko odważni sędziowie, brali w nich udział zwyczajni ludzie, tyle, ze świadomi zagrożenia jakie niesie z sobą upolitycznienie sądów. – Jestem tu, bo nie chcę, by o tym kto jest winien, a kto nie decydował aparat partyjny PiS i Zbigniew Ziobro – mówiła jedna z uczestniczek demonstracji w Przemyślu. – Jestem tu, bo nie chcę, żeby sędziowie pod rządami PiS stali się tylko marionetkami poprzebieranymi w togi „przyozdobione” łańcuchem z godłem. Dożyliśmy w wolnej już Polsce czasów, gdy przyszło nam walczyć o trójpodział władzy i niezawisłość sądów i będziemy to robić, bo przed sądem może stanąć każdy z nas i każdy ma prawo do osądzenia go przez sąd niezależny i niepolityczny – dodała.
Monika Kamińska



8 Responses to "Tysiące ludzi za wolnością sądów i przeciw upolitycznianiu ich przez PiS"