
RZESZÓW, PODKARPACIE. Federacja Konsumentów doradza złożenie reklamacji za kilkudniowy brak sygnału Wi-Fi.
– Od trzech dni nie mam dostępu do Internetu, a rachunki za taką usługę co miesiąc do domu mi przysyłają. Firma telekomunikacyjna Hyperion, z którą podpisałem umowę nie wywiązuje się ze swojego zobowiązania. Skoro nie mam sygnału Wi-Fi, to nie będę płacił – mówi zdenerwowany mieszkaniec rzeszowskiego osiedla Kmity. W takiej samej sytuacji jak nasz Czytelnik są dziesiątki tysięcy mieszkańców Podkarpacia. Federacja Konsumentów doradza, żeby starać się o odzyskanie pieniędzy od dostawcy Internetu za te dni, gdy nie było sygnału.
O problemach mieszkańców Rzeszowa z brakiem dostępu do Internetu z winy operatora firmy Hyperion pisaliśmy w listopadzie 2016 r. Wtedy nasi Czytelnicy pytali, co mają zrobić, bo mieli podpisane umowy na dostawę Internetu, ale nie wiedzieli, czy mają płacić rachunki za nie w pełni wykonaną usługę. Okazało się bowiem, że od kilku miesięcy sieć nie działała. W sumie na całym Podkarpaciu dotyczyło to tysięcy mieszkańców.
Część osób uznała, że skoro nie mają dostępu do Internetu, to są zwolnieni z opłacania faktur. Byli i jednak i tacy, którzy płacili. Obawiali się bowiem, że jak tego nie zrobią, to za kilka miesięcy dostaną rachunek z kwotą pomnożoną kilkakrotnie.
Do naszej redakcji rok temu zgłosili się m.in. mieszkańcy rzeszowskiego osiedla Kmity. Teraz ten problem powrócił, bo znów od kilku dni nie ma sygnału Wi-Fi. Niestety, mimo wielu prób, klienci nie mogą dodzwonić się do doradcy klienta w firmie Hyperion. Również dziennikarzowi Super Nowości nie udało się skontaktować telefonicznie z przedstawicielem firmy telekomunikacyjnej, w tym z członkami zarządu. Być może, że firma formalnie już nie funkcjonuje, bo jest w upadłości. Co więc ma zrobić klient, który ma podpisaną umowę na dostarczanie sygnału internetowego, ale go nie otrzymuje? Jedynym wyjściem jest reklamacja.
Reklamację drogą pocztową w związku z niedostarczeniem sygnału Wi-Fi, można złożyć do siedziby firmy Hyperion w Radomiu, ul Piotrkowska 54 lub na adres: e-mail: sekretariat@hyperion.pl. Jednak nie ma pewności, że nawet jak wyślemy pismo, to zostanie przyjęte. Firma jest bowiem w upadłości, a reprezentuje ją Andrzej Jerzy Potocki, syndyk masy upadłościowej. Niestety, nie udało nam się z nim skontaktować telefonicznie, a i adres jego biura nie jest dostępny w Internecie.
Jak w takim razie powinni się zachować pokrzywdzeni mieszkańcy wobec upadłej firmy, którzy w domach mają jedynie namiastkę Internetu?
– Jeżeli usługa nie została zrealizowana, klient może wystąpić do firmy z reklamacją – mówi Ewa Wróblewska, prezes Oddziału Federacji Konsumentów w Rzeszowie. – W przypadku, gdy świadczenie nie jest realizowane np. przez kilka dni, można starać się o zmniejszenie rachunku o ten właśnie okres. Gdy firma jest w upadłości, ale mimo to klient dostaje faktury, to może złożyć wniosek o zmniejszenie rachunku do syndyka masy upadłościowej. Reklamację można wysłać na jego adres. Gdy syndyk nie uwzględni reklamacji o zwrot pieniędzy, ostatnim krokiem jest skierowanie sprawy do Federacji Konsumentów.
Jak wystąpić o reklamację?
1. Wysłać pismo do siedziby firmy Hyperion: 26-600 Radom, ul. Piotrkowska 54, e-mail: sekretariat@hyperion.pl
2. Przesłać pismo do syndyka masy upadłościowej, Andrzeja Jerzego Potockiego (niestety adres jest nieznany)
3. Można złożyć reklamację do Oddziału Federacji Konsumentów w Rzeszowie, ul. Jagiellońska 4, 35-025 Rzeszów
Mariusz Andres



17 Responses to "Tysiące mieszkańców bez dostępu do Internetu"