
PODKARPACIE. Propozycja ekspertów: przepracowałeś tylko 10 lat, przekroczyłeś sześćdziesiątkę, nie dostaniesz pieniędzy na starość.
Wielu starszych Polaków nie otrzyma emerytury. Mogą ich być tysiące. Podczas wrześniowej eksperckiej debaty zorganizowanej w 22 miastach przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych pojawiły się wnioski, żeby emerytur pozbawić osoby, które przepracowały na etacie tylko np. 10 lat. Za tak krótki okres płacenia składek na ubezpieczenie nie przysługiwałoby takie świadczenie.
Już na początku 2016 roku premier Beata Szydło zapowiedziała, że rząd przeprowadzi naprawę systemu emerytalnego. Plan ratunkowy w tej kwestii ma przygotować Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tak też się stało i ZUS w ramach przeglądu emerytalnego zorganizował konsultacje z udziałem pracodawców, naukowców i specjalistów. Taka debata odbyła się 19 września m.in. w Rzeszowie i w 21 innych miastach. Oceniono obowiązujące rozwiązania w systemie emerytalnym. Pojawiły się sugestie, żeby Polacy, którzy za krótko płacili składki, nie mogli otrzymywać emerytur.
Na podstawie prac zespołów eksperckich (zorganizowanych przez ZUS) Rada Ministrów opracuje Białą Księgę z rekomendacjami i planem wprowadzenia niezbędnych zmian do sytemu emerytalnego. Podczas wrześniowej debaty zaproponowano, że prawo do emerytury mieliby zachować tylko ci, którzy udowodnią przynajmniej 15 lat (kobiety) lub 20 lat (mężczyźni) tzw. okresów składkowych.
14 lat pracy to za mało
W Białej Księdze może się znaleźć zastrzeżenie co do wypłaty comiesięcznej emerytury dla kobiet, które pracowały mniej niż 15 lat i mniej niż 20 lat w przypadku mężczyzn. Takie osoby mogłyby dostać tylko jednorazowe „świadczenie zwrotne” na podstawie aktywów emerytalnych. Z przedstawionych propozycji wynika, że np. kobiety nie miałyby szansy na comiesięczną emeryturę, gdy w ciągu dorosłego życia pracowały np. rok, dwa, dziesięć czy nawet czternaście lat. Decyzję, czy tak będzie, podejmie Rada Ministrów.
Na debatach eksperckich rozpatrywano ewentualne zmiany w systemie emerytalnym odnosząc się do kwestii obniżenia wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Z tych propozycji wynika, że osoby z roczników obecnie uzyskujących prawo do emerytury znajdą się w sytuacji mniej korzystnej niż roczniki, które wiek emerytalny osiągną od 2025 roku. Dlatego trzeba będzie te różnice uwzględnić i wyrównać szanse obecnych emerytów z tymi, którzy świadczenia uzyskają za 9 lat.
Ekspert: – Dajmy wszystkim taką samą emeryturę
Obecnie wiek emerytalny jest stopniowo wydłużany do 67 lat. W Sejmie trwają jednak prace nad jego obniżeniem do 60 lat dla kobiet i do 65 dla mężczyzn.
– Od lat jako Centrum im. Adama Smitha proponujemy wprowadzenie powszechnej, państwowej emerytury, w takiej samej wysokości dla każdego – mówi Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. – Nieważne, ile kto pracował – powinien dostać tyle samo. Wystarczy, że ZUS będzie miał informację, że mężczyzna czy kobieta uzyska odpowiedni wiek i automatycznie będzie im przyznane takie świadczenie. Jeżeli ktoś będzie chciał mieć więcej pieniędzy na starość, to powinien sobie je odkładać z wynagrodzenia.
Mariusz Andres



12 Responses to "Tysiące Polaków nie otrzymają emerytury"