
WARSZAWA. Wielkie bankructwo w środku sezonu.
Linie Lotnicze OLT Express złożą wniosek o upadłość ugodową – poinformował na konferencji prasowej dyrektor linii Jarosław Frankowski.
Z portu na Okęciu nie odleciało w piątek 15 samolotów OLT Express m.in. do Szczecina, Gdańska, Poznania i Wrocławia. Firma odwołała wszystkie loty, bo nie była w stanie na bieżąco ich finansować. Dyrektor tłumaczył, że do przewoźnika nie trafiły pieniądze za bilety od niemieckiej firmy obsługującej transakcje. – Chcemy jednak nadal wykonywać wszystkie loty czarterowe – zapewniał Frankowski.
Firma zwróci pieniądze
Jarosław Frankowski powiedział, że do momentu zawieszenia lotów klienci zarezerwowali 150 tys. biletów, na loty krajowe i zagraniczne. Według informacji Frankowskiego w czwartek w wyniku zaprzestania lotów nie poleciało 800 osób, a w piątek około 6,5 tys. Jednocześnie zapewnił, że firma zwróci wszystkim pasażerom pieniądze za zakupione bilet.
To nie koniec kłopotów przewoźnika. Urząd Lotnictwa Cywilnego zawiesił w piątek koncesję lotniczą spółce OLT Express Regional – poinformowała rzeczniczka ULC Katarzyna Krasnodębska. ULC wszczął w spółce kontrolę. – W piątek poszliśmy z kontrolą do OLT Express Regional, czyli dawnego Jet Air. Ma ona na celu wykazanie, czy przedsiębiorstwo jest jeszcze w stanie w sposób bezpieczny prowadzić działalność lotniczą – powiedziała Krasnodębska.
Ekspert: – Dziwne bankructwo
Szansa na to, aby spółka OLT Express Regional ponownie wróciła na rynek regularnych przewozów pasażerskich w kraju, jest bardzo niewielka – uważa ekspert branży transportowej Artur Burak. Przewiduje, że potencjalni klienci długo nie zapomną problemów, jakie za sprawą spółki mieli podróżni. Wybiorą więc innego przewoźnika.
Zdaniem Artura Buraka, jest zastanawiające, że OLT Express Regional bankrutuje w pełni sezonu, kiedy z miesiąca na miesiąc pasażerów było coraz więcej. Spółka w kwietniu przewiozła 58 tysięcy osób, w maju – 121 tysięcy, a w czerwcu 141 tysięcy. W opinii eksperta, w naszej części świata „naturalnym terminem bankructw” firm przewozowych jest grudzień. Jak mówi Burak, być może spółka postawiła sobie za cel zdobycie jak największej części rynku i liczyła na późniejsze wejście inwestora, który miał zapewnić dalsze finansowanie, ale „z jakiegoś powodu się zwinął”. Albo idea była następująca: zdobywamy ogromną część rynku i szybko ją sprzedajemy inwestorowi branżowemu. I nie chodziło o to, by pokazać zyski.
Źródło: TVN 24/ps



3 Responses to "Tysiące poszkodowanych przez tanią linię lotniczą"